Najgorsza edycja "Tańca z Gwiazdami"?

TVN znienawidzi Annę Popek, a Martę Żmudę-Trzebiatowską władze stacji będą nosiły na rękach.


Drugi odcinek "Tańca z Gwiazdami" dobiegł końca. Z programem, ku zaskoczeniu wszystkich, pożegnała się jedna z największych gwiazd show, Anna Popek. Prezenterka nie zachwyciła swoimi wygibasami, ale z pewnością nie była najgorsza. Kasia Walter czy Ilona Felicjańska wypadły dużo słabiej. Były sztywne, nie ruszały biodrami i nie wykonywały przeprostów. Niestety to Ania dostała najmniej głosów od widzów. Nie pomógł jej nawet urok Czarka Olszewskiego. Popek była wyraźnie wściekła. W obliczu totalnej klęski, postanowiła zareklamować swój program i powiedziała, że zaprasza widzów na jutro na 8.00 rano do Dwójki na "Pytanie na śniadanie". W TVN-ie promowała program konkurencji! Drzwi do TVN-u już zawsze będą dla niej zamknięte, ale w Dwójce dostanie z pewnością podwyżkę.

 

Na faworytkę programu wyrosła Marta Żmuda-Trzebiatowska. Aktorka z wdziękiem zatańczyła lekkiego quickstepa i otrzymała najwyższe noty od jurorów. Padły nawet pierwsze 10-tki. Jedyną godną zainteresowania rumbę zaprezentowali Sylwia Gruchała i Rafał Maserak. Gdyby nie te dwa występy to uznalibyśmy, że jest to najgorsza edycja w historii programu. Mamy tu na myśli poziom tańca i listę uczestników. Program nazywa się "Taniec z gwiazdami". Nie ma ani gwiazd, ani tańca.

 

 

Anna Popek szaleje w rumbie