Gosia Andrzejewicz wróciła z raju!

Piosenkarka spotkała się w Meksyku ze swoim wielbicielem miliarderem Faroukiem Shami!

 

Gosia Andrzejewicz ostatnie parę dni spędziła w hotelu Moon Palace położonym nad Morzem Karaibskim. Jak donosi "Fakt" piosenkarka była jedną z artystek występujących na konferencji "Peace & Love".


W Cancun było jak w raju. Publiczności tak spodobał się mój występ, że organizatorzy poprosili mnie, abym powtórzyła go następnego dnia - mówi "Faktowi" Gosia.

 

Och, rozumiemy, że mamy być dumni z sukcesu Gosi! Zwłaszcza pękaliśmy z dumy, gdy "SE" opublikował zdjęcia, na których tłuszcz wylewał się z sukienki Andrzejewicz. Piosenkarka pomiędzy występami, a opalaniem się na plaży, spędzała czas z miliarderem Shami, który zaprosił ją do Cancun. Nic co dobre nie trwa wiecznie. Gosia wróciła już do Polski i zetknęła się z szarą rzeczywistością. Wkrótce Andrzejewicz zacznie przygotowania do programu "Gwiazdy tańczą na lodzie"!