Majdanowi grozi 10 lat więzienia, a Doda ma to gdzieś!

Mówi się, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Jedno jest pewne - Doda nie jest prawdziwą przyjaciółką Majdana.

 

Wszystko wskazuje na to, że Radosław Majdan przez jeden bezmyślny wybryk straci kochankę, mandat radnego, pracę w Polonii Warszawa, no i dobre imię. Radkowi Majdanowi i Piotrkowi Świerczewskiemu za grożenie policjantom śmiercią i zaatakowanie ich grozi aż 10 lat więzienia. Jak doszło do tego, że piłkarze zostali aresztowali?

 

 

Według relacji "Dziennika" Majdan i Świerczewski w pensjonacie w Milnie, grozili policjantom śmiercią! Na wyzwiskach się nie skończyło. W pewnym momencie Piotr uderzył policjanta prosto w twarz. Gdy funkcjonariusze próbowali zakuć go w kajdanki, z pomocą przyszedł mu Majdan, który włączył się do walki. Funkcjonariusze byli zmuszeni wezwać dodatkową pomoc. To, co policjanci nie potrafili poradzić sobie z pijanymi piłkarzami? W końcu funkcjonariusze użyli gazu. Później piłkarze trafili do aresztu. Co na to wszystko Doda?

 

 

 

Doroty nie obchodzą ekscesy z udziałem Majdana, dała tego wyraz pół roku temu, gdy się z nim rozwodziła. Doda przygotowuje się do festiwalu w Sopocie, w chwili gdy Majdan rozrabiał, ona umierała z bólu kręgosłupa podczas koncertu w Toruniu. Czy tak zachowuje się odpowiedzialny mężczyzna? - powiedziała tvn24.pl menadżerka artystki Maja Sablewska.

 

Doda i Radek rzeczywiście rozwiedli się, ale po ostatniej rozprawie i tak razem chodzili na imprezy, na których zachowywali się jak zakochani. Doda może zaprzeczać, ale zdjęcia mówią same ze siebie. Nawet w ubiegłym tygodniu lansowali się razem na turnieju tenisowym w Poznaniu. Teraz już tak nie będzie. Wyobrażacie sobie Dodę odwiedzającą Majdana w więzieniu? My nie. Piosenkarka na bank "odetnie" się od niego, bo przecież jest na etapie ocieplania wizerunku medialnego i taka znajomość ze skazanym, z pewnością jej w tym nie pomoże.