Wiśniewski i Maleńczuk jurorami w "Fabryce gwiazd"?

Nina Terentiew zdradza kulisy przygotowań do pierwszej edycji niezwykle popularnego za granicą programu.

 

Polsat robi piątego "Idola"? Nic z tego. Choć program "Fabryka gwiazd" ma podobnie jak "Idol" wypromować nowych, zdolnych artystów, to jednak będzie miał zupełnie inną formułę niż show, w którym jurorem był Kuba Wojewódzki. W trakcie wakacji zostaną zorganizowane castingi, na których sędziowie wybiorą 13 najzdolniejszych wokalistów.

 

Uczestnicy zamieszkają na trzy miesiące w domu, w którym pod czujnym okiem kamer będą uczyli się czysto śpiewać i tańczyć do rytmu. Zajmie się nimi nawet specjalista od kontaktów z mediami, który powie im jak mają zachowywać się przed kamerami.

 

 

 

Tak jak pisaliśmy wcześniej program poprowadzi Maciek Rock, a oprawą muzyczną zajmie się Adam Sztaba. W fotelach jurorów zasiądą tylko dwie znane osoby. Mówi się, że do Polsatu zgłosiły się takie sławy jak Michał Wiśniewski, Maciek Maleńczuk czy Urszula Dudziak. Tylko nie Wiśniewski! Może i Michał jest showmanem, ale wokalista z niego żaden. Jak człowiek, który sam nie potrafi czysto śpiewać, ma mieć prawo oceniania innych, bardziej utalentowanych od niego piosenkarzy? Na miejscu uczestników czulibyśmy się zażenowani. Chociaż Wojewódzki robił to samo...

 

Oto co sama szefowa Polsatu, Nina Terentiew mówi o jurorach: