Doda opluła i oblała Kabaret Moralnego Niepokoju

Dodzie najwyraźniej nie podchodzi dowcip Kabaretu Moralnego Niepokoju. Doda chlusnęła wodą w twarz i splunęła pod nogi kabareciarzy, którzy na gali "Świry 2008" trochę z niej żartowali.

 

Katarzyna Pakosińska z Kabaretu Moralnego Niepokoju w swoim felietonie dla tygodnika "Na żywo" napisała parę słów o kulisach rozdania nagród "Świry 2008".

W jednym z naszych kabaretowych skeczy pada kwestia: "Proszę pana, nie każda blondynka musi być głupia. Proszę nie sugerować się polską sceną muzyczną. To panu nic nie da." "Chyba nic nie Doda"... Czy wzbudzać to jednak powinno dziką agresję osoby inteligentnej i dowcipnej?

Właśnie nie powinno, a wzbudziło. Doda oblała wodą twarz jednego z członków kabaretu, a na bankiecie zorganizowanym po imprezie, splunęła pod nogi jeszcze innemu członkowi KMN. Jednak osoba, która została uhonorowana nagrodą dla "Świra 2008" powinna mieć większy dystans do siebie i z uśmiechem przyjmować żarty na swój temat.