Kasia Burzyńska żebrała na ulicy!

Człowiek zdesperowany - gotowy jest na wiele poświęceń. Kasia Burzyńska zawsze chciała mieć duże piersi. Prezenterka, która nosi stanik w rozmiarze 70 A marzy o tym, żeby mieć miseczkę 70 C. Kasia postanowiła zebrać pieniądze na operację - żebrząc na ulicy. Zwariowała?!

 

Kasia Burzyńska zawsze miała kompleksy, z powodu swoich małych piersi. W końcu dziewczyna postanowiła wyjść na ulicę i poprosić przechodniów o to, żeby dorzucili się do jej operacji plastycznej. "Super Express" spotkał Kasię na ulicy Chmielnej w Warszawie. Burzyńska miała karton, na którym napisane było - "Zbieram na miseczkę 70 C".

 

Gazeta bezlitośnie podsumowała działania prezenterki. "SE" zauważył, że po pierwsze Kasia zebrała o jakieś 10 tysięcy za mało na operację powiększenia biustu, a po drugie żaden lekarz nie podjąłby się od razu takiego powiększenia (tu Plotek się nie zgadza).

Kasię jednak pocieszamy. Jak sobie połazi po sklepach, może za nazbierane 50 zł kupić stanik z gąbkami nawet w rozmiarze DD! - napisał "SE".