Paweł Małaszyński zrobi karierę za granicą?

Paweł Małaszyński wrócił niedawno ze Słowacji, gdzie uczestniczył w zdjęciach do filmu "Latający Cyprian". Już pod koniec tego tygodnia Paweł wyjedzie razem z ekipą filmu Andrzeja Wajdy "Katyń" do Los Angeles na uroczystą galę rozdania Oskarów. Czy przystojniaczek znad Wisły oczaruje amerykańskich filmowców?
Małaszyński zrobi karierę? Oby ktoś go zauważył. Paweł Małaszyński wrócił niedawno ze Słowacji, gdzie uczestniczył w zdjęciach do filmu "Latający Cyprian". Już pod koniec tego tygodnia Paweł wyjechał razem z ekipą filmu Andrzeja Wajdy "Katyń" do Los Angeles na uroczystą galę rozdania Oskarów. Czy przystojniaczek znad Wisły oczaruje amerykańskich filmowców? Paweł Małaszyński w ciągu ostatnich paru lat zrobił oszałamiającą karierę w telewizji i kinie. Niesamowity wzrost popularności Pawła nie pogorszył w żadnym stopniu jego relacji z żoną i synem. Aktor w wywiadzie dla "Gali" powiedział, że jego najważniejszą rolą życiową jest bycie głową rodziny: - Udało nam się z Joasią stworzyć własne miejsce na ziemi. Możemy na sobie polegać i razem idziemy przez te burze porażek, czy sukcesów (...) Jako mąż i ojciec jestem spełniony, choć pewnie życie mnie jeszcze zaskoczy. Jeśli chodzi o pracę, to mam nadzieję, że ta najważniejsza rola jest jeszcze przede mną. Paweł dostaje mnóstwo propozycji filmowych ale z powodu braku czasu, nie jest w stanie każdej przyjąć. Na łamach magazynu przekonywał, że nigdy nie bierze ról pod publikę. - Wiele osób twierdzi, że moje dążenie do perfekcjonizmu zaprowadzi mnie w ślepą uliczkę. Że mnie wykończy. I innych też. Ja jednak inaczej nie potrafię. Mam tyle samo zwolenników i wrogów, a może nawet więcej tych drugich. Nie zaprzątam sobie tym głowy. W każdej produkcji daję z siebie wszystko - mówi. Mamy nadzieje, że trakcie gali rozdania Oskarów, ktoś z amerykańskiej branży filmowej zauważy tego przystojniaka z Polski.

 

Paweł Małaszyński w ciągu ostatnich paru lat zrobił oszałamiającą karierę w telewizji i kinie. Niesamowity wzrost popularności Pawła nie pogorszył w żadnym stopniu jego relacji z żoną i synem. Aktor w wywiadzie dla "Gali" powiedział, że jego najważniejszą rolą życiową jest bycie głową rodziny.

Udało nam się z Joasią stworzyć własne miejsce na ziemi. Możemy na sobie polegać i razem idziemy przez te burze porażek czy sukcesów (...) Jako mąż i ojciec jestem spełniony, choć pewnie życie mnie jeszcze zaskoczy. Jeśli chodzi o pracę, to mam nadzieję, że ta najważniejsza rola jest jeszcze przede mną.

 

 

Paweł dostaje mnóstwo propozycji filmowych ale z powodu braku czasu nie jest w stanie każdej przyjąć. Na łamach magazynu przekonywał, że nigdy nie bierze ról pod publikę.

Wiele osób twierdzi, że moje dążenie do perfekcjonizmu zaprowadzi mnie w ślepą uliczkę. Że mnie wykończy. I innych też. Ja jednak inaczej nie potrafię. Mam tyle samo zwolenników i wrogów, a może nawet więcej tych drugich. Nie zaprzątam sobie tym głowy. W każdej produkcji daję z siebie wszystko.

Mamy nadzieje, że trakcie gali rozdania Oskarów, ktoś z amerykańskiej branży filmowej zauważy tego przystojniaka z Polski.