Borys Szyc nie lubi kobiet za kółkiem?

Jak wiecie - Borys Szyc nie może ostatnio prowadzić auta - dlatego miał zrobić ostatnio "casting" na szoferkę. I co z tego wyszło? Wybrał szofera - czytamy w "Fakcie". Czyżby nie lubił kobiet-kierowców?

 

Borys Szyc stracił ostatnio "prawko", bo jechał po pijaku - teraz czeka na sprawę w sądzie. A że popularny aktor nie może ryzykować ataku fanek w tramwaju, postanowił zatrudnić szofera, a raczej szoferkę.

 

Nawet "Super Express" podsunął mu kilka naprawdę pięknych kandydatek. Ale najwyraźniej żadna nie odpowiadała Szycowi. Wybrał więc faceta, opiekuńczego faceta - donosi "Fakt".

Pół godziny przed końcem imprezy kierowca już czekał na gwiazdę z włączonym silnikiem, żeby aktor miał ciepło. Później odwiózł go do domu i odprowadził pod same drzwi.

Plotek szczerze się dziwi , że Szyc szukając opiekuńczego szofera - nie wybrał jakiejś ponętnej blondynki.