Spice Girls - nigdy już nie zaśpiewają!

Spice Girls kończą swoją karierę! Zespół wystąpi po raz ostatni na urodzinach Nelsona Mandeli.

Źle się działo ostatnio w zespole Spice Girls. Ciągłe sprzeczki wyczerpały wokalistki, które zapowiedziały, iż nie przedłużą swojej trasy i definitywnie kończą rozdział pt. "Spice Girls". Okazuje się jednak, że jest okazja, która może je zjednoczyć po raz ostatni. Legendarny girlsband został poproszony o zagranie na 90. urodzinach Nelsona Mandeli. Jubilat bardzo chciał, aby dziewczyny wystąpiły z okazji jego 89. urodzin w zeszłym roku, co jednak się nie udało ze względu na zaawansowaną ciążę Emmy Bunton. Mandela tym bardziej ma nadzieję, że w tym roku jego małe marzenie się spełni.

 

Nelson desperacko pragnie, aby dziewczyny dały koncert ten jeden ostatni raz i jest pewny, że tak właśnie się stanie. Pierwszy raz spotkał spicetki w 1997 roku i nazwał je wtedy swoimi "bohaterkami", więc czuje w stosunku do nich ogromny szacunek - mówi źrodło gazecie Mirror.

 

Podobno na kocert wybiera się sama królowa - Elżbieta II. Piosenkarz Robbie Williams również zapowiedział swój udział. Krążą pogłoski, iż artysta wystąpi w przebraniu Freddy'iego Mercury'ego.

 

Lista zaproszonych na występy gości jest imponująca. Krótki koncert na pewno da wokalista U2 Bono, który namawia do zagrania Annie Lennox oraz zespół Rolling Stones. Organizatorzy na pewno mogą liczyć na Rihannę oraz rapera Jay-Z. Na imprezie pojawi się supermodelka Naomi Campbell, która nazywa Mandelę swoim przyszywanym dziadkiem. Naomi stara się zwerbować Kate Moss i kierowcę formuły 1 Lewisa Hamiltona. Z pewnością to jeszcze nie koniec wielkich nazwisk.

Ten koncert będzie wydarzeniem dekady - dodaje źródło. - Nelson jest autorytetem i tysiące fanów przyjdzie, by być z nim w tym dniu. Zarówno tych "normalnych" jak i największych nazwisk show-biznesu.