Anna Mucha zakochana w muzyku?

Anna Mucha przebywa obecnie w USA, ale robi wszystko żeby fani nie zapomnieli o jej osobie. Mucha na swoim blogu pisze m.in. o tym, że czuje się niezręcznie gdy oddaje swoje brudne majtki do publicznej pralni. Ostatni Ania umieściła wpis, w którym napisała o swojej fascynacji pewnym niezwykłym mężczyzną...

 

Anna Mucha zakochana w muzyku? Mucha przebywa obecnie w USA, ale nie daje fanom o sobie zapomnieć. Mucha na swoim blogu pisze m.in. o tym, że czuje się niezręcznie, oddając swoje majtki do pralni. A ostatnio zwierzyła się z fascynacji głosem Juliana Velarda. Z wpisu wynika, że Anna Mucha jest zachwycona głosem Juliana Velarda, na którego koncercie miała przyjemność być. "Przyszedł poprzedniej nocy. Usiadł przy pianinie... Opowiedział o swoich snach, o marzeniach, o miłości i innych demonach...". Ania na swoim blogu szczegółowo opisała okoliczności, w jakich poznała twórczość tego człowieka. "Przyznaję, że sytuacja, w której poznałam Jego muzykę była dość krępująca: oto podczas kolacji, tuż przed deserem, zachwyceni synem rodzice wyciągają płytę i zmuszają mnie - swojego gościa - do wysłuchania kilku kawałków". Mucha od tamtego momentu nie mogła przestać myśleć o Julianie i dlatego postanowiła wybrać się na jego koncert. "Czekałam na Jego koncert w Nowym Jorku. Marzyłam o małym kameralnym klubie, pełnym fanów jego talentu. Było już dobrze po północy, gdy usiadł przy fortepianie i dotknął klawiszy... To ostatni z kilkunastu koncertów, które ostatnio wypełniały jego kalendarz. Robię się sentymentalna, wszystko dookoła subtelnieje... Uwielbiam jego niski, łagodny głos; hipnotyzuje mnie, uwodzi. I ta chrypka!" Posłuchaliśmy i potwierdzamy - piosenkarz ma naprawdę piękny głos. A ta chrypka też jest niczego sobie. Ciekawe, czy Kuba Wojewódzki również polubi jego chrypkę?

 

Z wpisu wynika, żeAnna Muchajest zachwycona głosem Juliana Velarda, na którego koncercie miała przyjemność być.

przyszedł poprzedniej nocy. usiadł przy pianinie... opowiedział o swoich snach, o marzeniach, o miłości i innych demonach...

Aniana swoim blogu szczegółowo opisała okoliczności, w jakich poznała twórczość tego człowieka.

przyznaje, że sytuacja w której poznałam Jego muzykę była dość krępująca: oto podczas kolacji, tuż przed deserem, zachwyceni synem rodzice wyciągają płytę i zmuszają mnie - swojego gościa do wysłuchania kilku kawałków.

 

 

Mucha od tamtego momentu nie mogła przestać myśleć o Julianie i dlatego postanowiła wybrać się na jego koncert.

czekałam na Jego koncert w Nowym Jorku. marzyłam o małym kameralnym klubie, pełnym fanów jego talentu. było już dobrze po północy, gdy usiadł przy fortepianie i dotknął klawiszy... to ostatni z kilkunastu koncertów które ostatnio wypełniały jego kalendarz. ostatni w Ameryce; ostatni przed wyjazdem do Londynu, dokąd przeprowadza się w styczniu. wyspiarze już zaplanowali kolejne koncerty, później Paryż i podbój całej Europy...
robię się sentymentalna, wszystko dookoła subtelnieje...

uwielbiam jego niski, łagodny głos;

hipnotyzuje mnie, uwodzi.

I ta chrypka!

Posłuchaliśmy i potwierdzamy - piosenkarz ma naprawdę piękny głos. A ta chrypka też jest niczego sobie. Ciekawe czy Kuba Wojewódzkirównież polubi jego chrypkę?

 

Julian Velard "A Dream"

 

 

 

 

Julian Velard "Hyperballad"