Tyniec miał wypadek przez... dzika!

Chwile grozy przeżył Krzysztof Tyniec i towarzyszący mu: Majka Jezowska i Robert Rozmus. Gdy wracali autem z występów w Poznaniu, na drodze stanął im dzik! To dopiero było zderzenie!

 

Trójka gwiazd: Majka Jeżowska, Krzysztof Tyniec i Robert Rozmus wracali wieczorem autostradą z Poznania do Warszawy, nagle coś wielkiego walnęło w maskę ich auta. Krzysztof Tyniec opowiada w "Fakcie", co się stało.

Jechaliśmy dozwoloną prędkością około 120 km/h, gdy nagle, nie wiadomo skąd, na drogę wbiegł ogromny dzik. Było ciemno, więc nie mogliśmy nic zrobić. Zwierzę nie miało z nami szans Był wielki huk, wystrzeliły wszystkie poduszki powietrzne. Silnik się wyłączył, bo dzik poważnie zdewastował nam samochód. Na szczęście utrzymaliśmy się na drodze i nie koziołkowaliśmy.

Artyści ciągle nie mogą dojść do siebie. Na szczęście nic poważnego im się nie stało. Skończyło się na siniakach.