Urbański wynosił filmy ze sklepu?

Może i Hubert Urbański nie narzekał ostatnimi czasy na brak gotówki, ale czy to powód, by nie płacić za DVD? Gdy prezenter opuszczał sklep, bramki ochronne zaczęły wariować.

 

Długo wybierał, w końcu z filmem w ręku ruszył do kasy i chciał jak normalny człowiek opuścić sklep. Niestety, gdy tylko Urbański przeszedł koło bramek bezpieczeństwa, te zaczęły bardzo głośno piszczeć. Wezwano ochronę, aby wyjaśnić całe zajście. Pani ochroniarz sprawdziła zakupy Huberta i pozwoliła mu odejść. Przyczyną reakcji bramek było niezdjęte zabezpieczenie - donosi "Fakt".

 

Co my byśmy zrobili bez "Faktu". Tak ważne wydarzenia, jak zdejmowanie zapezpieczeń z filmów DVD, na pewno umknęłoby naszej uwadze!

Więcej o: