Wojciech Olejniczak jest Supermanem!

Patrzcie w górę! Czy to ptak, czy to samolot? Nie! To Wojciech Olejniczak! Szef SLD uratował wczoraj kobietę z płonącej kuchni! "Gdy widzę, że ktoś wzywa pomocy natychmiast biegnę mu z ratunkiem!" - wyznaje w Plotku Wojciech Olejniczak. Jesteśmy zachwyceni.

 

To była błyskawiczna akcja niczym z filmu o "Przygodach Supermana". Wojciech Olejniczak był na spotkaniu towarzyskim w mieszkaniu znajomego przy ul. Czerniakowskiej w Warszawie. Nagle, ok. godziny 20, szef SLD usłyszał krzyk kobiety i poczuł dym. Wyjrzał przez okno. W pobliskim apartamentowcu na 4 piętrze wybuchł pożar! Płomienie trawiły kuchnię i odcięły starszej kobiecie drogę ucieczki. Wojciech Olejniczak nawet się nie zastanawiał - wyznaje.

Usłyszałem, że kobieta wzywa pomocy i prosi o tlen. Zeskoczyłem więc na balkon. Wybiłem szybę pieńkiem, było piekielnie gorąco. Dzięki temu do mieszkania wleciało świeże powietrze. Kobieta leżała na podłodze, już traciła przytomność. Nie mogłem jej wynieść, bo w oknach były kraty. Ale przyjechali strażacy i wydostali kobietę.

Wojciech Olejniczak wiedział co robi - zdradza w Plotku.

Jestem strażakiem ochotnikiem. Poza tym uprawiam dużo sportu uprawiam, mam dobrą kondycję, więc wiem, że mogę zeskoczy na balkon. Gdy widzę, że ktoś wzywa pomocy natychmiast biegnę z ratunkiem!

Więcej o pożarze na serwisie Deser.

 

UPDATE

 

Przykro nam, że ten tekst został potraktowany jako parodia całego wydarzenia. Nie było to naszym zamiarem. Wręcz przeciwnie. Czyn ten budzi w nas najwyższy szacunek. A Wojciechowi Olejniczakowi pogratulowaliśmy przez telefon odwagi.

 

Stąd ubranie Wojciecha Olejniczaka w strój Supermana - w celu podkreślenia jego ponadprzeciętnych zalet (odwaga, zręczność, szybkość reakcji). Forma jest żartobliwa, ale przecież wszystko skończyło się szczęśliwie. Nawet najpoważniejsze wydarzenia zasługują czasem na trochę humoru.

 

Panie Wojciechu, jeszcze raz gratulujemy.

 

Więcej o: