Ewa Sonnet trenuje na lodzie

Coraz bardziej atrakcyjnie zapowiada się nowy show TVP 2 - "Taniec na lodzie". Już we wrześniu w programie zobaczymy ponętną fotomodelkę i piosenkarkę (kolejność zamierzona) - Ewę Sonnet. Ewa już zaczęła treningi na lodowej tafli - donosi "Super Ekspress". I zaliczyła pierwszy upadek. Co nas nie dziwi - ma wyjątkowo utrudnione zadanie - utrzymać równowagę z takim (uroczym) obciążeniem.

 

Ewa zdradza "SE" szczegóły swojego treningu. Zapytana - ile razy upadła - odpowiada.

Na razie tylko jeden. Będzie więcej, gdy zaczniemy z partnerem. Trochę się tego boję!

Ojej - my też się boimy o Ewę. Ale wierzymy, że sobie poradzi - to dzielna dziewczyna.

Do tego roku nigdy nawet nie jeździłam na łyżwach. Wyzwaniem będzie nauczyć robić to zgrabnie. Chciałabym, żeby ludzie z przyjemnością patrzyli, jak jeżdżę. Najbardziej obawiam się kontuzji. Jednak show-biznes to ryzyko i umiejętne jego ograniczanie.

Tą przyjemnością widzów - to Ewa nie powinna w ogóle się martwić, zawsze odczuwamy ogromną radość patrząc na Sonnet. No i na koniec kwestia podstawowa - dlaczego modelka zgodziła się na występ w "Tańcu na lodzie".

Chcę, żeby ludzie zobaczyli jaka jestem naprawdę, i przestali mnie oceniać na podstawie tego, co gdzieś usłyszeli. Mam też nadzieję przeżyć fajną przygodę. No i może wygrać.

Nic dodać, nic ująć.