Cezary Pazura poderwał panienkę

To samo miejsce - Sopot, ta sama pora roku - lato, ale kobieta już inna. Właśnie w tym mieście, gdzie przed laty Cezary Pazura poznał swoją przyszłą żonę - Weronikę, tej soboty na fecie z okazji festiwalu TOPtrendy aktor flirtował z przygodnie poznaną szatynką - przyłapał go "Fakt". Jego ręce lądowały na jej udach, a ustach na jej ustach. Natychmiast rozgorzały plotki, że pogłębia się kryzys w małżeństwie "z pazurami". Cóż Czarek twoje obściskiwanie się z innymi kobietami, raczej sytuacji w związku nie poprawi.

cezary pazura

Tym bardziej, że aktor naprawdę nie krył się z tym, że jest napalony na tą panią. Bez żenady i stresu, że żona może się dowiedzieć. Tak to wyglądało - Sopot, klub Copacabana, sobotnia noc - ok. godziny 2.30. Pojawia się Pazura z młodą szatynką przy boku. Miejsce - kanapy w zacisznym kącie klubu.

Tam usiedli i Cezary zaczął miłą pogawędkę. Gadał cały cza, dziewczyna zaś była zachwycona tym, że wybitny aktor poświęca jej tyle uwagi. Pazura mówił i mówił zaś jego dłonie wykonywały w tym czasie ewolucje na udach i kolanach panienki. Od czasu do czasu całowali się namiętnie.

Jednak wygląda na to, że ta dziewczyna nie zastąpi miejsca Weroniki. Jej "romans" z Pazurą trwał tylko pół godziny. Po czym Czarek wyszedł z klubu - sam! Ona została z minorową miną.

Pazurowie - jeszcze "za dobrych czasów".

Tak pewnie będzie wyglądać Weronika jak się dowie o wybrykach męża.