Będzie ślub Maksymiuka i Lewandowskiej

Mieli się ku sobie podczas wyjazdu do Egiptu. Później dementowali plotki. Sandra mówiła, że to jedynie przyjaźń, a Maksymiuk udawał, że w ogóle żadnego wyjazdu do Egiptu nie było. Ostatnio jednak Sandra Lewandowska zaskoczyła wszystkich rzucając:

 

Ślub z Januszem bierzemy.

 

O całej sprawie postanowiła opowiedzieć "Super Expressowi" posłanka Samoobrony, Danuta Hojarska:

W pierwszej chwili zdębiałam. Sama nie wiem, czy z tym ślubem to na poważnie mówiła, czy tylko kpiła. Ja mam nadzieję, że Janusz aż tak by nie zgłupiał. Zresztą już nic więcej nie powiem, bo oni oboje są na mnie śmiertelnie obrażeni.

Inny działacz partii Leppera opowiada o bardzo ciepły stosunkach Maksymiuka i Lewandowskiej:

Trzy miesiące temu przeszli na ty, Sandra zaprzyjaźniła się z córkami Janusza. No i ten wspólny wyjazd...

Nawet Maksymiuk parę dni temu powiedział w radio, że "z Sandrą mają się ku sobie". I na to wygląda, bo pojawiają się razem w Sejmie, telewizji oraz na wszystkich konferencjach prasowych. Wszystko jednak próbuje ostudzić sprawczyni całego zamieszania, czyli Sandra Lewandowska:

Z tym ślubem to żarty były.

Może i żarty, ale posłanka Samoobrony nie powinna zaprzeczać, że między nią, a Januszem Maksymiukiem coś zaiskrzyło i wciąż iskrzy. Żeby tylko z tego nadmiernego iskrzenia nie było zbyt dużego pożaru.