Synek Roberta Thicke BOI się ojca! "Płacze i błaga mnie, bym zadzwoniła na 911". Gwiazdor złamał zakaz zbliżania się. Wyciekło nagranie

Robin Thicke jest oskarżony o znęcanie się nad synem i byłą żoną. Właśnie wyciekło nagranie, w którym niania dziecka prosi policję o interwencję.

Robin Thicke, znany z hitu "Blurred Lines", ze względu na oskarżenia byłej żony o stosowanie przemocy domowej wobec niej i ich syna (zobacz: "Powiedział, że tata bił go mocno pięścią"), został czasowo pozbawiony praw do opieki. Sąd wydał także zakaz zbliżania się, który - jak wynika z nagrania z dyspozytorni policji ujawnionego przez TMZ - gwiazdor próbował złamać.

Na 911 zadzwoniła niania Juliana. Kobieta była z synem Robina Thicke i Pauli Patton w parku, gdy nagle pojawił się tam ojciec 6-latka. Kobieta poprosiła o przyjazd policji, ponieważ ojciec "narusza sądowy zakaz zbliżania". Zgodnie z ustaleniami sądu, gwiazdor nie powinien bez zgody matki dziecka przebywać w mniejszej odległości niż 100 metrów. Według relacji z nagrania, Julian wpadł w panikę, gdy zobaczył ojca.

Teraz płacze i błaga [syn Robina Thicke - przyp. red.] mnie i wszystkich wokoło, aby zadzwonić na 911 - tak bardzo nie chce go [ojca - przyp. red.] widzieć. On ma 6 lat! A za każdym razem, kiedy ma się z nim spotkać dzień wcześniej i noc wcześniej płacze, prosi anioły, aby tylko nie musiał się z nim widzieć. Unika go jak ognia - słyszymy relację niani.

Dwa dni później po ujawnieniu tego nagrania paparazzi zrobili zdjęcia Robina Thicke z jego 40. urodzin. Piosenkarz widziany był z jego nową dziewczyną April Love Geary i synem Julianem w samochodzie. Zatrzymali się przy drive-thru w McDonald'sie. Chłopiec wydawał się rozbawiony i z ciekawością spoglądał w stronę paparazzich.

Być może to znak, że relacje syna z ojcem powoli zaczęły się układać. Według TMZ na kilka dni przed ujawnieniem nagrania byli małżonkowie byli skłonni, by wypracować kompromis w kwestii opieki nad Julianem. Czy to się uda? Przypomnijmy, że Thicke miał problemy z narkotykami (zobacz: "Zaprosił dilera na urodziny syna") oraz że oskarżenia o przemoc padały także z ust chłopca. Julian miał powiedzieć swojej nauczycielce:

Powiedział, że tata bił go mocno pięścią, ale nigdy, gdy ktoś mógł to zobaczyć. Mówił, że gdy byli w publicznym miejscu, takim jak plaża, zabierał go do łazienki. Z tego względu, że ktoś mógłby zawiadomić policję - czytamy słowa pedagog na "Daily Mail".

ZI