Beata Tyszkiewicz wyznała, że miała raka trzustki. Pokonała chorobę ponad 20 lat temu

Pokonał Annę Przybylską, Darię Trafankowską i Patricka Swayze. Rak trzustki to bezlitosna odmiana nowotworu. Beata Tyszkiewicz wygrała z nim ponad 20 lat temu.
Więcej o:
Komentarze (10)
Beata Tyszkiewicz wyznała, że miała raka trzustki. Pokonała chorobę ponad 20 lat temu
Zaloguj się
  • vahoo

    Oceniono 19 razy 11

    Lubię panią Tyszkiewicz, bardzo!! Ale coś mi się tu nie zgadza!!
    Nigdy nie mówiła, że chorowała na nowotwór, tylko że stwierdzono u niej nowotwór i w tym kierunku leczono. Ale to oczywiście nic nie pomagało, bo wiadomo .... nowotwór, zwłaszcza trzustki !! Nie jest do wyleczenia.
    I znalazł się lekarz( sama to mówiła w jednym z wywiadów), że znalazł przyczynę tego......niby nowotworu!! Ma zwykłą alergię!! Wystarczyło, że zaczęła unikać pewnych produktów i ....zdrowie wróciło.
    Więc nie róbcie sensacji z Bóg raczy wiedzieć czego, jakieś rewelacje wyssane z palca, tylko nie wiadomo czyjego......

  • pannamigootka

    Oceniono 13 razy 7

    Dlaczego z tą chorobą się walczy i albo się wygrywa albo przegrywa?Czy można pokonać raka? Przecież gdy dopada nas choroba , nie mamy siły na żadną walkę , my nic nie możemy , nic od nas nie zależy. Podobno nastawienie jest ważne , ale dlaczego Małgorzata Braunek , która miała wspaniałe nastawienie umarła , Ania Przybylska której wszyscy życzyli zdrowia , umarła , Nergal któremu nie jeden w internecie życzył śmierci ,wyzdrowiał? Hipochondryk który narzeka całe życie dożywa w zdrowiu starości a osobę która się nie daje , rak potrafi sprzątnąć w ciągu kilku miesięcy?

  • browaryr

    Oceniono 9 razy 5

    no to albo jej się udało(jak tak to super)albo opowiada kocopoły-miałem kolege-44lata-własnie z rakiem tej zas,anej trzustki-rok czasu go leczyli...-piach chorobę wyciąga...:(

  • Gość: Wini

    Oceniono 1 raz 1

    A ja się ostatnio dowiedziałam, ze mojej babci rak trzustki się cofnął. To było w latach 70tych. Operowano ją ale lekarze podobno stwierdzili ze nic już nie mogą zrobić i ją „zamknęli” A babcia przeżyła ponad 20 lat jeszcze a objawy się cofnęły.

  • pan.malowany

    Oceniono 1 raz 1

    Ciekawy przypadek, zazwyczaj na trzustce pojawia sie najpierw torbiel, ktora MOZE przeksztalcic sie w raka i wowczas usuwa sie czesc trzustki, zazwyczaj 3/4 pozostawiajac sama glowice i wtedy szanse na przezycie sa ale nikle, w wiekszosci przypadkow pacjent umiera w ciagu 2-3 miesiecy, czesto szybciej. Pani Tyszkiewicz jest wiec albo cudem przyrody albo miala niespotykane szczescie i rak nie rozwinal sie. Ona mowi zapewne o torbieli, ktora zniknela.

  • Gość: Ewa

    0

    Nowotwor trzustki to jeden z najbardziej agresywnych form tej choroby. W danej chwili lekarze sa bezradni. Terapie ktore sa proponowane pacjentowi sa jedynie wydluzaniem zycia pacjeta. Nikt jednak nie wie jak dlugo pacjent przezyje. 5 lat to sukces , powstaje tylko pytanie czy warto. Pacjent zyje z wyrokiem smierci , jest to ogromne obciazenie psychiczne dla pacjenta jak i jego bliskich. Wierzyc mi sie nie chce ze, Pani Tyszkiewicch wygrala z rakiem trzustki a zwlaszcza 20 lat temu. Zyje z diagnoza 5 miesiac , po mimo mojego pozytywnego nastawienia to nie jest zycie. Zdaje sobie sprawe ze , umieram . Nic nie moge zrbic jestem zdana na lekarzy i na suplementy ktore niby zwalczaja nowotwory. Moje zycie stracilo sens. Szczesliwi Ci ktorzy umieraja na zawal serca. Nikomu nie zycze takiej choroby .

  • Gość: adna

    0

    Czytałam, że przeżywalność po 5 latach od zachorowania na raka trzustki wynosi ułamek bliski 0%.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX