Nowe informacje w sprawie córki Houston. Miała urazy na ciele. Policja wszczęła śledztwo. Jeden z podejrzanych to partner Bobbi

Bobbi Brown cały czas jest w śpiączce. Tymczasem policja bada, czy do jej stanu przyczynił się ktoś jeszcze. Obiektem zainteresowania śledczych stał się jej partner, Nick Gordon.

Według serwisu TMZ.com na ciele nieprzytomnej Bobbi Brown lekarze odnaleźli "nieokreślone urazy". Policja skupiła się na ustaleniu ich pochodzenia. Nick Gordon, partner córki Whitney Houston, został już przesłuchany. Rzekoma historia przemocy w ich związku ma być wskazówką tego, co mogło wydarzyć się 31 stycznia. Max Lomas, który odkrył ciało Bobbi zanurzone w wannie, miał rzucić na Nicka podejrzenia.

Feralnego dnia Max odwiedził parę ok. 9 rano. Spędził chwilę z Nickiem, ten wkrótce gdzieś zniknął. Dziewczyna miała być w tym czasie w sypialni, więc Max jej nie przeszkadzał. Po godzinie 10 pojawił się instalator kablówki. To wtedy odkryto, pozbawione oznak życia ciało, córki Whitney Houston. Słysząc krzyki, Nick przybiegł do pokoju Bobbi i zaczął masaż serca. Max przekonywał później policję, że Nick posprzątał dom i zmył plamy krwi - donosi Tmz.com.

Przedstawiany do niedawna jako mąż (rodzina zdementowała tę informację), partner Bobbi miał zagrażać życiu jej ciotki, Pat Houston. Ponoć ma sądowy zakaz zbliżania się do kobiety.

Zdaniem lekarzy, Bobbi Brown musiała spędzić pod wodą przynajmniej kwadrans. Przywrócono akcję serca, ale dziewczyna pozostaje w śpiączce. Informacje dotyczące stanu zdrowia 21-latki są sprzeczne. Niektóre serwisy twierdzą, że ojciec nie chce odłączyć jej od respiratora. Inne, że już to zrobił i rodzina zebrała się wokół dziewczyny w oczekiwaniu na najgorsze. Jest także trzecia wersja - według niektórych portali Bobbi nigdy nie była podłączona do aparatury podtrzymującej życie.

socha

POLUB NAS