Schejbal przegrała sprawę z producentami "Szpilek na Giewoncie". W sądzie padły mocne słowa. Aktorka musi zapłacić, a na tym nie koniec

Producenci serialu "Szpilki na Giewoncie" pozwali aktorkę o naruszenie dóbr osobistych po tym, jak oskarżyła ich o przemoc psychiczną i zaleganie z płatnościami. Pierwszy proces rozstrzygnięto na korzyść Paisa Films, apelacja Schejbal również się nie powiodła.
Schejbal przegrała w sądzie Schejbal przegrała sprawę z producentami "Szpilek na Giewoncie". Producenci "Szpilek na Giewoncie" pozwali Magdalenę Schejbal o naruszenie dóbr osobistych po tym, jak oskarżyła ich o przemoc psychiczną i zaleganie z wypłatą. Producenci serialu "Szpilki na Giewoncie" pozwali aktorkę o naruszenie dóbr osobistych po tym, jak oskarżyła ich o przemoc psychiczną i zaleganie z płatnościami. Pierwszy proces rozstrzygnięto na korzyść Paisa Films, apelacja Schejbal również się nie powiodła. Konflikt Magdaleny Schejbal z byłym pracodawcą sięga kwietnia 2012 roku, kiedy w udzielonym magazynowi "Flesh" wywiadzie aktorka stwierdziła, że za jej odejściem z emitowanego w telewizji Polsat serialu "Szpilki na Giewoncie" stał fakt, że była zmuszana do pracy ponad siły. Pojawiały się oskarżenia o stosowanie "przemocy psychicznej" wobec aktorki spodziewającej się w tym czasie dziecka, a przeciągająca się (w jej relacji) do dwunastu godzin dziennie praca na planie, miała skończyć się hospitalizacją z powodu zagrożenia ciąży. Producenci serialu zdecydowali się pozwać aktorkę o naruszenie dóbr osobistych. Sprawę rozstrzygnięto na ich korzyść w lutym zeszłego roku. Schejbal złożyła odwołanie do Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który podtrzymał wcześniejsze orzeczenie Sądu Rejonowego. Schejbal zobowiązana jest do wpłacenia 10 tysięcy złotych na rzecz Domu Artystów Weteranów Scen Polskich, musi pokryć koszty procesu (3900 zł) oraz zamieścić przeprosiny w prasie. "Każdy człowiek ma obowiązek zachowania pewnej rozwagi w życiu. Pani jej nie zachowała" - cytuje uzasadnienie sądu "Twoje Imperium". W wywiadzie dla "Flesha" z 2012 roku Schejbal twierdziła, że poza stwarzaniem warunków pracy zagrażających zdrowiu aktorki i jej dziecka, produkcja serialu nie wywiązywała się z zobowiązań finansowych. Reakcją na jej słowa było oświadczenie Paisa Films,w którym stwierdzono, że jedynym powodem zakończenia współpracy z Schejbal były jej "gwiazdorskie żądania".

Konflikt Schejbal z byłym pracodawcą sięga kwietnia 2012 roku, kiedy w udzielonym magazynowi "Flesh" wywiadzie aktorka stwierdziła, że za jej odejściem z emitowanego w telewizji Polsat serialu "Szpilki na Giewoncie" stał fakt, że była zmuszana do pracy ponad siły. Pojawiały się oskarżenia o stosowanie "przemocy psychicznej" wobec aktorki spodziewającej się w tym czasie dziecka, a przeciągająca się (w jej relacji) do dwunastu godzin dziennie praca na planie, miała skończyć się hospitalizacją z powodu zagrożenia ciąży.

Producenci serialu zdecydowali się pozwać aktorkę o naruszenie dóbr osobistych. Sprawę rozstrzygnięto na ich korzyść w lutym zeszłego roku. Schejbal złożyła odwołanie do Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który podtrzymał wcześniejsze orzeczenie Sądu Rejonowego. Schejbal zobowiązana jest do wpłacenia 10 tysięcy złotych na rzecz Domu Artystów Weteranów Scen Polskich, musi pokryć koszty procesu (3900 zł) oraz zamieścić przeprosiny w prasie.

Każdy człowiek ma obowiązek zachowania pewnej rozwagi w życiu. Pani jej nie zachowała - cytuje uzasadnienie sądu "Twoje Imperium".

Według informacji tygodnika, argumenty aktorki zostały uznane za "emocjonalne, nieprawdziwe, wyolbrzymione".

 Magda Szejbal szpilki na giewoncie Bartosz Rzepecki, Mat. prasowe Polsat

W wywiadzie dla "Flesha" z 2012 roku Schejbal twierdziła, że poza stwarzaniem warunków pracy zagrażających zdrowiu aktorki i jej dziecka, produkcja serialu nie wywiązywała się z zobowiązań finansowych.

Próbowano mnie zastraszyć. Usłyszałam, że nigdzie już nie znajdę pracy, że jestem na czarnej liście osób, których producenci nie zatrudniają. Tak się zaczęło. Potem pieniądze przestały przychodzić. Pan producent zdecydował, że część honorarium mi się w ogóle nie należy - twierdziła.

Reakcją na jej słowa było oświadczenie Paisa Films,w którym stwierdzono, że jedynym powodem zakończenia współpracy z Schejbal były jej "gwiazdorskie żądania".

Oświadczamy, że jedynym powodem odejścia Pani Schejbal z serialu "Szpilki na Giewoncie" były jej wygórowane żądania finansowe. Magdalena Schejbal za sześć dni zdjęciowych do pierwszych odcinków czwartego sezonu "Szpilek na Giewonce" zażądała stu tysięcy złotych.  Podczas naszej współpracy, Magdy Schejbal nigdy nie interesowały sprawy artystyczne, wszelkie spory zawsze dotyczyły finansów i innych gwiazdorskich żądań. Chodziło wyłącznie o pieniądze.

Magdalena Szejbal

kapif

em