Aniston wzruszyła cały świat opowieścią o "tym jedynym", który zmarł na raka. Jego żona nie wytrzymała i odpowiedziała aktorce

W rozmowie z magazynem "New York Times" Jennifer Aniston nazwała "tym jedynym" swojego byłego chłopaka, który umarł na raka. Te słowa oburzyły wdowę po nim. Postanowiła więc odpowiedzieć aktorce.
Reakcja na wyznanie Aniston Aniston wzruszyła opowieścią o "tym jedynym". Jego żona nie wytrzymała. W rozmowie z "New York Times" Jennifer Aniston nazwała "tym jedynym" swojego byłego chłopaka, który umarł na raka. Te słowa oburzyły wdowę po nim. Kiedy okazało się, że miłością życia Aniston nie był wcale Brad Pitt ani obecny narzeczony, media na całym świecie przytaczały jej wzruszającą historię o ukochanym, który przegrał walkę z chorobą. Gwiazda miała na myśli aktora musicalowego, Daniela McDonalda, który po rozstaniu z Aniston założył rodzinę i doczekał się dwójki dzieci. O wywiadzie, którego udzieliła aktorka, szeroko rozpisywały się media na całym świecie. Jej słowa dotarły też do żony McDonalda - Mujah Maraini-Melehi. Wyraźnie ją one dotknęły - na Facebooku zamieściła obszerny post, w którym m.in. zarzuciła Aniston, że nie było jej przy umierającym McDonaldzie oraz nie reagowała na żadne próby kontaktu. - Wiem, jak bardzo Daniel się o nią troszczył i jak ważną częścią jego życia był związek z Jennifer. Kochałam go za to. Kiedy mój mąż umarł, chciałam zgromadzić pamiątki po nim. Napisałam do Aniston z prośbą o przesłanie zdjęć z czasów, gdy byli razem. Nigdy nie doczekałam się odpowiedzi - czytamy w liście, który opublikował m.in. Celebitchy.com. Wdowa po aktorze przyznała, że cierpi, czytając słowa, które wypowiedziała gwiazda: - Jego miłość to ważna część mnie i naszych dzieci. Proszę, uszanujcie to uczucie i uszanujcie naszą stratę. Straciłam swojego partnera. Przykro mi, że Jennifer nie doceniła, jak cennym jest skarbem, kiedy miała ku temu okazję, wiele lat przed tym, zanim mi było dane go poznać. Boli mnie czytanie nagłówków, w których opowiada, jak bardzo go kochała. Nie było jej przy nim podczas długiej choroby ani wtedy, kiedy umierał. Jak podaje "Daily Mail", aktorka była związana z McDonaldem jako dwudziestokilkuletnia dziewczyna. Mieszkała wtedy w Nowym Jorku, ale przeprowadziła się do Los Angeles i zaczęła grać w serialu "Przyjaciele".

Kiedy okazało się, że miłością życia Aniston nie był wcale Brad Pitt ani obecny narzeczony, media na całym świecie przytaczały jej wzruszającą historię o ukochanym, który przegrał walkę z chorobą. Gwiazda miała na myśli aktora musicalowego, Daniela McDonalda, który po rozstaniu z Aniston założył rodzinę i doczekał się dwójki dzieci.

O wywiadzie, którego udzieliła aktorka, szeroko rozpisywały się media na całym świecie. Jej słowa dotarły też do żony McDonalda - Mujah Maraini-Melehi. Wyraźnie ją one dotknęły - na Facebooku zamieściła obszerny post, w którym m.in. zarzuciła Aniston, że nie było jej przy umierającym McDonaldzie oraz nie reagowała na żadne próby kontaktu.

Wiem, jak bardzo Daniel się o nią troszczył i jak ważną częścią jego życia był związek z Jennifer. Kochałam go za to. Kiedy mój mąż umarł, chciałam zgromadzić pamiątki po nim. Napisałam do Aniston z prośbą o przesłanie zdjęć z czasów, gdy byli razem. Nigdy nie doczekałam się odpowiedzi - czytamy w liście, który opublikował m.in. Celebitchy.com.

Daniel McDonald Walter McBride / CAMERA PRESS/Walter McBride

Wdowa po aktorze przyznała, że cierpi, czytając słowa, które wypowiedziała gwiazda:

Jego miłość to ważna część mnie i naszych dzieci. Proszę, uszanujcie to uczucie i uszanujcie naszą stratę. Straciłam swojego partnera. Przykro mi, że Jennifer nie doceniła, jak cennym jest skarbem, kiedy miała ku temu okazję, wiele lat przed tym, zanim mi było dane go poznać. Boli mnie czytanie nagłówków, w których opowiada, jak bardzo go kochała. Nie było jej przy nim podczas długiej choroby, ani wtedy, kiedy umierał.

Jak podaje "Daily Mail", aktorka była związana z McDonaldem jako dwudziestokilkuletnia dziewczyna. Mieszkała wtedy w Nowym Jorku, ale przeprowadziła się do Los Angeles i zaczęła grać w serialu "Przyjaciele". Związek się rozpadł, a Aniston szybko związała się z Tatem Donovanem. Przypomnijmy: w rozmowie z "New York Timesem" aktorka wyznała:

To była moja pierwsza miłość. Spędziliśmy wspólnie pięć lat. Miał być tym jedynym. Ale byłam wtedy młoda i głupia.

Gwiazda wierzy, że wciąż w jakiś sposób McDonald jest obecny w jej życiu i czuwa nad jej szczęściem.

To on musiał mi zesłać Justina, by wynagrodzić mi to wszystko - stwierdziła.

Jennifer Aniston at the David Edwards/DailyCeleb.com/NEWSFLASH/BULLS

jus

Więcej o: