Miała być pomoc potrzebującym, a są kontrowersje. Geldof twierdzi, że Adele zignorowała jego prośby. Jej wersja jest inna

Adele to największa z gwiazd, które zignorowały "wezwanie" Boba Geldofa do artystów. Po 30 latach od powstania "Do They Know It's Christmas?" twórca zaplanował kolejne charytatywne nagranie.
Kontrowersje wokół Band Aid Geldof twierdzi, że Adele zignorowała jego prośby. Jej wersja jest inna. Adele to największa z gwiazd, które zignorowały "wezwanie" Boba Geldofa do artystów. "The Daily Telegraph" broni piosenkarki, zarzucając Geldofowi dwulicowość. Adele to największa z gwiazd, które zignorowały "wezwanie" Boba Geldofa do artystów. Po 30 latach od powstania "Do They Know It's Christmas?" twórca zaplanował kolejne charytatywne nagranie. Nagrana po 30 latach wersja jest czwartą z kolei. Dla Afryki zaśpiewali m.in. Rita Ora, Seal, Sinead O'Connor, Ellie Goulding, Bono oraz One Direction. Choć to przedsięwzięcie charytatywne, nie obyło się bez kontrowersji. Wiele osób zdziwił brak w projekcie muzyków z grupy Foals czy wspomnianej Adele. Ta nieobecność nie dziwi wcale redakcji brytyjskiego dziennika "The Daily Telegraph". Gazeta broni Adele i wypomina twórcom nowego Band Aid dwulicowość: "Geldof uważa się za lepszego, wytykając Adele, że ta woli zajmować się dzieckiem, niż ratować Afrykę. W 1984 krzyczał "dajcie nam wasze piep...e pieniądze". Dziś chce, byśmy dawali je, bo milionerzy poświęcili kilka godzin w weekend na nagranie. O Lekarzach Bez Granic nawet nie wspomni. Ale w BBC zażarcie broni bogaczy uciekających przed podatkami" - zauważa dziennikarka gazety. Sir Bob twierdził, że choć wydzwaniał do Adele, to ta zignorowała jego prośby. Zwyczajnie więcogłosił, że wokalistka dołączy do Band Aid. Słowa te musiał dementować menedżer artystki. Przy okazji wyszedł na jaw ciekawy fakt: Adele, nie informując o tym mediów, dała pieniądze walczącej z głodem na świecie organizacji Oxfam. W tym kontekście dziennikarka "Telegrapha" dodała, że nie podoba się jej bycie pouczanym w kwestii filantropii m.in. przez faceta "wartego" 32 mln funtów (168 mln zł), który według niej sam kombinuje mocno, by nie płacić podatków.

Oryginalny projekt Band Aid z 1984 roku przyciągnął największe gwiazdy i okazał się komercyjnym sukcesem. Tylko w pierwszym tygodniu płytę z nagraniem sprzedano w milionie egzemplarzy. Przez kolejne 13 lat album był najlepiej sprzedającą się płytą wszech czasów w Wielkiej Brytanii.

Nagrana po 30 latach wersja jest czwartą z kolei. Dla Afryki zaśpiewali m.in. Rita Ora, Seal, Sinead O'Connor, Ellie Goulding, Bono oraz One Direction. Choć to przedsięwzięcie charytatywne, nie obyło się bez kontrowersji. Wiele osób zdziwił brak w projekcie muzyków z grupy Foals czy wspomnianej Adele.

Screen, Band AidYoutube.com

Ta nieobecność nie dziwi wcale redakcji brytyjskiego dziennika "The Daily Telegraph". Gazeta broni Adele i wypomina twórcom nowego Band Aid dwulicowość.

Geldof uważa się za lepszego, wytykając Adele, że ta woli zajmować się dzieckiem, niż ratować Afrykę. W 1984 krzyczał 'dajcie nam wasze piep...e pieniądze'. Dziś chce, byśmy dawali je, bo milionerzy poświęcili kilka godzin w weekend na nagranie. O Lekarzach Bez Granic nawet nie wspomni. Ale w BBC zażarcie broni bogaczy uciekających przed podatkami - zauważa dziennikarka gazety.

Sir Bob twierdził, że choć wydzwaniał do Adele, to ta zignorowała jego prośby. Zastosował nawet swoisty szantaż emocjonalny. Zwyczajnie ogłosił, że wokalistka dołączy do Band Aid. Słowa te musiał dementować menedżer artystki. Obiecał wpłacić na konto akcji z własnej kiesy. Przy okazji wyszedł na jaw ciekawy fakt. Adele, nie informując o tym mediów, dała pieniądze walczącej z głodem na świecie organizacji Oxfam.

W tym kontekście dziennikarka "Telegrapha" dodała, że nie podoba się jej bycie pouczanym w kwestii filantropii m.in. przez faceta "wartego" 32 mln funtów (168 mln zł), który, według niej, sam kombinuje mocno, by nie płacić podatków.

Nie chcę być zmuszana do pomocy charytatywnej przez zespół, którego członkowie, gdy się pokłócą, podróżują osobnymi prywatnymi odrzutowcami (One Direction). Ani przez faceta, który unika płacenia podatków w rodzinnej Irlandii i jednocześnie poucza władze tego kraju, by wspomagały biednych (Bono) - czytamy w "The Daily Telegraph".

Frontmana U2 faktycznie oskarża się, że, choć kreuje się na lidera dobroczynności, unika płacenia podatków. Jego grupa przeniosła swojej interesy do Holandii. Kraj ten stworzył artystom bardzo korzystne warunki rozliczeń. Do tego założona przez artystę fundacja Bono ONE na dobroczynność daje grosze (np. 2008 roku z 9,6 mln funtów w datkach na pomoc potrzebującym przekazała 1,2 proc. tej sumy).

Są tego konsekwencje. Podczas koncertu U2 na festiwalu muzycznym w Glastonbury w 2011 roku Bono wystąpił przed publicznością krzyczącą "zapłać podatki!".

Art UncutFacebook.com/pages/Art-Uncut/

Kontrowersje moralno-etyczne to jednak tylko połowa problemu z tegorocznym Band Aid. Internauci kpią z dość banalnego tekstu, który jeszcze w pokraczny sposób zmieniono. Przebój z 1984 roku zwracał uwagę na głodujących mieszkańców Etiopii. Choć nową wersję "zaktualizowano" o problem eboli w Afryce Zachodniej, wers "feed the world" (nakarm świat) pozostał.

Jedną z trzech głównych zmian prezentujemy we własnym tłumaczeniu:

Oryginalny tekst

I nie będzie śniegu
w Afryce w te Boże Narodzenie.
Najwspanialszym prezentem dla nich
w tym roku będzie życie.
Gdzie nic nigdy nie rośnie,
Gdzie żadna rzeka nie płynie.
Czy oni w ogóle wiedzą,
że jest Boże Narodzenie?

Nowy tekst

W te Boże Narodzenie bez pokoju i radości
w Afryce Zachodniej.
Jedyna nadzieja, jaką mają,
to bycie żywym.
Gdzie pocieszanie się oznacza strach,
Gdzie dotyk wywołuje lęk.
Skąd oni mają wiedzieć,
że jest Boże Narodzenie?

Pierwotny tekst piosenki krytykowano za bezsensowność słów o braku wegetacji czy obiegu wody w Afryce. Są tam i lasy, i rzeki. Jednak nowy tekst też się nie spodobał.

Choć wydawało się to niewykonalne, uczynili tekst tej piosenki jeszcze gorszym. Dobry cel, złe tekściarstwo - zauważa internauta.

Widziałem nowy tekst piosenki Band Aid i pomyślałem, że to parodia - dodaje następny.

"Skąd oni mają wiedzieć, że jest Boże Narodzenie?" jakoś słabo to wypada. Poprzedni tekst był ekstra, ten nowy jest do bani - krytykuje inny.

Band AidTwitter.com

socha