"Kuba: Sorry." Figurski przeprasza Wojewódzkiego za okładkę "Wprost"

"Przekreślony Wojewódzki" nie był w planie.
Figurski przeprasza "Przekreślony Wojewódzki" nie był w planie. Figurski udzielił wywiadu "Wprost". A teraz przeprasza Wojewódzkiego za... okładkę. "Wygląda na to, że pan redaktor naczelny ma jakieś niezałatwione sprawy" Miał być wywiad z Figurskim i tylko o Figurskim, ale rozmowę przyćmiła niefortunna okładka z Wojewódzkim w roli głównej. Teraz dziennikarz przeprasza Kubę za "Wprost". W poniedziałek do kiosków trafił najnowszy numer "Wprost". Tematem numeru jest wywiad z Michałem Figurskim. Ciężko jednak powiedzieć, że jest to okładka Figurskiego. Jego mała postać pozostaje w cieniu wielkiej twarzy Kuby Wojewódzkiego, przekreślonej na czerwono. Zilustrowany takimi zdjęciami nagłówek: "kończy z chamstwem, zaczyna od nowa" nabiera zupełnie innego wydźwięku i stawia Wojewódzkiego, byłego partnera Figurskiego z anteny Eski Rock, w niekorzystnym świetle. W dzień publikacji numeru na swoim Facebooku dziennikarz przeprosił Kubę. "Wygląda na to, że pan redaktor naczelny ma jakieś niezałatwione sprawy, które ku mojemu zdumieniu postanowił sobie za moim pośrednictwem załatwić. Bardzo to infantylne, podobnie zresztą jak pozostały całokształt twórczości. Kuba: Sorry. Sam wiesz najlepiej, jaki mamy klimat" - pisze Michał Figurski na swoim FB. W treści wywiadu nie znajdziemy wypowiedzi, w których Figurski miałby w jakikolwiek sposób deprecjonować kolegę po fachu, choć od razu wyczuwa się, że do tego właśnie miały prowadzić pytania zadawane dziennikarzowi. "Nie wymawia pan nazwiska Kuby Wojewódzkiego?" - pyta dziennikarz "Wprost". "Wymawiam" - odpowiedział Figurski. "Wcześniej kojarzyłem się z chłopaczkiem lizaczkiem, który zapowiada pop przeboje w radiu i ma utlenione włoski. Potem zacząłem prowadzić programy z Kubą. Pracowaliśmy razem 9 lat. To prawie dekada dobrze opłacanej zabawy. Wykonywałem swoją pracę i tyle. A że moim obowiązkiem było bycie radiowym skandalistą, to nim byłem. I wszystkim bardzo się podobało".

Miał być wywiad z Figurskim i tylko o Figurskim, ale rozmowę przyćmiła niefortunna okładka z Wojewódzkim w roli głównej. Teraz dziennikarz przeprasza Kubę za "Wprost".

W poniedziałek do kiosków trafił najnowszy numer "Wprost". Głównym gwoździem wydania jest wywiad z Michałem Figurskim. Ciężko jednak powiedzieć, że jest to okładka Figurskiego. Jego mała postać pozostaje w cieniu wielkiej twarzy Kuby Wojewódzkiego, przekreślonej czerwonym krzyżykiem.

Michał Figurski na okładce WprostWprost

Zilustrowany takimi zdjęciami headline "kończy z chamstwem, zaczyna od nowa" nabiera zupełnie innego wydźwięku i stawia Wojewódzkiego, byłego partnera Figurskiego z anteny Eski Rock, w niekorzystnym świetle. W dzień publikacji numeru na swoim Facebooku dziennikarz przeprosił Kubę.

Wygląda na to, że pan redaktor naczelny ma jakieś niezałatwione sprawy, które ku mojemu zdumieniu postanowił sobie za moim pośrednictwem załatwić. Bardzo to infantylne, podobnie zresztą jak pozostały całokształt twórczości. Kuba: Sorry. Sam wiesz najlepiej, jaki mamy klimat - pisze Michał Figurski na swoim FB.

W treści wywiadu nie znajdziemy wypowiedzi, w których Figurski miałby w jakikolwiek sposób deprecjonować kolegę po fachu, choć od razu wyczuwa się, że do tego właśnie miały prowadzić pytania zadawane dziennikarzowi.

Nie wymawia pan nazwiska Kuby Wojewódzkiego? - pyta dziennikarz "Wprost".
Wymawiam - odpowiedział Figurski. - Wcześniej kojarzyłem się z chłopaczkiem lizaczkiem, który zapowiada pop przeboje w radiu i ma utlenione włoski. Potem zacząłem prowadzić programy z Kubą. Pracowaliśmy razem 9 lat. To prawie dekada dobrze opłacanej zabawy. Wykonywałem swoją pracę i tyle. A że moim obowiązkiem było bycie radiowym skandalistą, to nim byłem. I wszystkim bardzo się podobało. Balansowałem na krawędzi, z której w końcu spadłem. To musiało się tak skończyć. Ogólny poklask motywuje, by coraz wyżej stawać na paluszkach, żeby przekraczać kolejne granice. Na żywo w radiu można mówić to, co ślina na język przyniesie, a  gdy jeszcze wszyscy wokół biją brawo....

X13.09.2012 WARSZAWA . DZIENNIKARZ MICHAL FIGURSKI .FOT. ALBERT ZAWADA / AGENCJA GAZETAFot. Albert Zawada / Agencja Gazeta

karo