Ich dekolty nie należą do skromnych. Jest jednak jedno ale...

Szalone kreacje na TOPtrendy.

Festiwal to czas swobody i nieskrępowanej radości objawiającej się między innymi niepohamowaną skłonnością do stylistycznych eksperymentów. Margaret i Ewelina Lisowska swoimi kreacjami udowodniły, że wiedzą jak swoimi kreacjami sprzeciwić się nudzie.

Są takie chwile w życiu każdego dbającego o styl artysty, że bardziej niż harmonia i porządek liczy się szaleństwo. Może to być na przykład udział w Sopot TOPtrendy Festiwal. Pierwszego dnia festiwalu na ściance na pewno nie było nudno, a już na pewno nie wtedy, kiedy pozowały na niej Margaret i Ewelina Lisowska, przez chwilę nawet tuż obok siebie. Lisowska w tenisówkach, krótkiej spódniczce i połyskliwej marynarce przypominała trochę grzeczną uczennicę. Jednak nie z nami takie numery, nastoletnia morderczyni z kultowego filmu "Kill Bill" też nosiła się jak uczennica. Z kolei barokowy rozmach kreacji Margaret nieco przerósł nasze zdolności percepcji. Piosenkarka miała na sobie obłędnie kolorową spódnicę, dżinsową kurtkę wyglądającą jakby została uszyta przy pomocy piły mechanicznej, a pod nią seksowny stanik i ogromny dekolt. Starannie wyreżyserowany bałagan na jej głowie to prawdziwy majstersztyk. Od patrzenia wprawdzie trochę bolą oczy, ale rozumiemy że festiwale rządzą się swoimi prawami. Jest jednak jedno małe "ale"... czy dziewczyny nie przesadziły? Nie są przypadkiem zanadto przestylizowane? Podobają się Wam te kreacje?

TUTAJ MNÓSTWO ZDJĘĆ>>

Ewelina Lisowska, Margaret Kapif

alex

Podobają Ci się kreacje Margaret i Lisowskiej?
Więcej o:
Komentarze (4)
Ich dekolty nie należą do skromnych. Jest jednak jedno ale...
Zaloguj się
  • czik

    0

    Moj mąż jak zobaczył Lisowską to zapytał wtf? zgadzam się z nim ale co tam wygląd tragedia jak ona śpiewała! koszmarek taki

  • cerrie

    Oceniono 10 razy 0

    Szczerze mówiąc styl Margaret mi nie odpowiada, bo nie lubię świecić i błyszczeć jak choinka Bożonarodzeniowa. No i styl skojarzył mi się chyba z końcem lat 80-tych i początkiem 90-tych. Nie bardzo mi odpowiada taki dyskotekowy styl. Natomiast ponieważ ja z charakteru od zawsze jestem cicha, spokojna i nie wyrywam się przed szereg jak nie muszę dlatego stylizacja Lisowskiej bardziej mi przypadła do gustu. Zwłaszcza ta kraciasta sukienka jest urocza. Niestety obawiam się że kobiecie mającej 30-ci lat jak mnie, raczej już by nie wypadało nosić takich "Uczniowskich" sukienek. Ale Lisowskiej jak najbardziej ten look pasuje i zdecydowanie jestem za nią :-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX