Matka wstrzykuje ośmiolatce botox. WIDEO

Whitney Jefferson ma ze sobą duży problem.

Co siedzi w głowie Kerry Campbell, matki, która wstrzykuje w twarz swojej ośmioletniej córeczki Brittany botox?! Trudno powstrzymać się, żeby nie napisać, że ktoś powinien wysłać tę matkę na leczenie.

Kerry w wywiadzie dla telewizji ''abc'' mówi, że chce, żeby dziewczynka miała większe szanse w konkursach piękności. (Ta ośmiolatka bierze udział w konkursach piękności!)

Na pytanie dziennikarki do małej Brittany, dlaczego używa botoksu, dziewczynka odpowiada:

Nie wiem. (Po wymownym spojrzeniu matki) A tak! bo widzę zmarszczki. (...) To czasami boli, ale przyzwyczaiłam się.

Kerry mówi, że pomysł wstrzykiwania botoksu wzięła od innych matek, których małe córki biorą udział w konkursach piękności.

Nie jestem jedyną, która wstrzykuje córce botoks. Wiele mam tak robi. Córka może nie dosłownie prosiła mnie o to, ale widziałam, że martwi się swoimi zmarszczkami wokół ust. (...) Sama wstrzykuje sobie botoks i uważam, że jest bardzo bezpieczny. (...) Mam zaufane źródło, z którego biorę botoks. (...) Świat konkursów piękności jest bardzo brutalny, dzieci są bardzo niemiłe i ona musi być pewna siebie.

Brittany goliła się też woskiem. Przyznaje, że to bolało i nie chce tego powtarzać.

Co myślicie o udziale dzieci w konkursach piękności i wstrzykiwaniu im botoksu?

 

 

 

Rudy

 

Zobacz to:

CO SIĘ STAŁO Sonii Bohosiewicz?!

Mucha dostała pierścionek zaręczynowy?

Ile mają wzrostu słynni jurorzy

Więcej o: