Meteoryty spadły na Rosję! "Włączały się alarmy, pękały szyby w oknach"

Są setki rannych.

Sceny niczym z filmu science-fiction rozegrały się dziś w nocy na rosyjskim niebie. Dziś około godziny 6 rano naszego czasu mieszkańcy w regionie Czelabińska (1,5 tys. km na wschód od Moskwy)  dostrzegli zbliżające się do ziemi dziwne świecące obiekty. Były to meteoryty, które wyrządziły ogromna straty.

Rannych jest ponad 400 osób, w tym według najnowszych ustaleń, przytaczanych przez Gazeta.pl, przynajmniej 10 dzieci. Wielu mieszkańców zostało ranionych odłamkami szkła, gdy w wyniku fali uderzeniowej z okien wypadały szyby. Wiadomo, że co najmniej jedna osoba trafiła do szpitala w ciężkim stanie.

W zakładach przemysłowych w Czelabińsku runęło ok. 600 metrów kwadratowych dachu - powiedział rzecznik resortu Wadim Kolesnikow.

Meteoryty ominęły jednak elektrownie i lotniska.

Żadne elektrownie nie zostały zniszczone. Deszcz meteorów nie miał również wpływu na samoloty. Wszystkie loty odbywają się zgodnie z rozkładem - poinformowało ministerstwo ds. sytuacji nadzwyczajnych.

Świadkowie zdarzenia relacjonowali, że włączały się alarmy samochodowe i pękały szyby w oknach; odnotowano przerwy w działaniu telefonów komórkowych.

Mieliśmy liczne zgłoszenia różnych urazów, zranień i kontuzji - powiedział agencji przedstawiciel lokalnych władz.

 

Deszcz meteorytów, 15 lutego screen z youtube.com

Twittery mieszkańców regionu rozgrzały się do czerwoności.

Moje okna są rozbite, wszystko się trzęsie. Ludzie mówią, że rozbił się jakiś samolot - napisała Katia Grechannikowa.
Moje okna nie zostały zniszczone, ale pomyślałam, że mój dom się burzy. Potem myślałam, że to UFO albo trzęsienie ziemi - dodała Olga Bukrejewa.

Dzisiejszy deszcz meteorytów budzi skojarzenia z tajemniczą katastrofą tunguską z 30 czerwca 1908. Także jej przyczyną mogły być meteoryty.

W tajdze, w środkowej Syberii, doszło do ogromnej eksplozji, która powaliła drzewa w promieniu 40 km. Było ją widać w promieniu 650 km, słychać w promieniu 1000 km. Uderzenie było tak silne, że ówczesne rosyjskie magnetometry pokazywały w jego rejonie drugi biegun północny - czytamy na Gazeta.pl.

zuz