Annę Głogowską nieco poniosła atmosfera "TzG". Pierwszy odcinek i już wpadka

Mistrzyni w grze w skojarzenia.
"TzG": Wpadka Głogowskiej Anna Głogowska okazała się mistrzynią gry w skojarzenia. - Dzięki. Mam swój, mniejszy. Wolę małe... - mówiła Anna Głogowska w pierwszym odcinku "TzG". Chodziło jednak o... mikrofon! - Dzięki, mam swój, mniejszy - powiedziała Anna Głogowska, a potem było już tylko lepiej. Grę w skojarzenia w pierwszym odcinku "Tańca z Gwiazdami" wygrała Anna Głogowska. Artur Dziurman i Walerija Żurawlewa zatańczyli pełne elegancji i subtelnego erotyzmu tango i udali się do "pokoju gwiazd", gdzie już czekała na nich prowadząca. - Zatańczyłem to! - wykrzyknął zdyszany, zdumiony i jednocześnie zachwycony Dziurman. - Tak! My oniemieliśmy - ukłoniła się w jego stronę Głogowska. - Ale wiesz, co? Walnęliśmy się, myślałem, że krew poleci. - Mów to tu - zwinęła dłoń w trąbkę i przyłożyła do ust, imitując mikrofon. - Nie poleciała, ona jest przyzwyczajona. Takie walnięcia są normalne. Ich dialog został przerwany na moment, ponieważ jury odsłoniło swoje decyzje (para otrzymała od nich łącznie 25 punktów i przeszła do kolejnego etapu). Głogowska zaczęła to komentować i wtedy Dziurman zrewanżował się, podsuwając jej pod brodę swój pokaźnej wielkości mikrofon. - Dzięki. Mam swój, mniejszy. Wolę małe... Nie, wróć! - zaplątała się Głogowska i zamilkła. To akurat było najsensowniejsze, ponieważ słowo się rzekło, zostało pochwycone przez kamery i wyemitowane na całą Polskę. J- uż jestem grzeczna - dodała na koniec. Śmieszne? Pamiętajmy, że rozmowa dotyczyła mikrofonów. A Wy co sobie pomyśleliście?

"Dzięki, mam swój, mniejszy" - powiedziała Anna Głogowska, a potem było już tylko lepiej.

Grę w skojarzenia w pierwszym odcinku "Tańca z Gwiazdami" wygrała Anna Głogowska. Artur Dziurman i Walerija Żurawlewa zatańczyli pełne elegancji i subtelnego erotyzmu tango i udali się do "pokoju gwiazd", gdzie już czekała na nich prowadząca.

Zatańczyłem to! - wykrzyknął zdyszany, zdumiony i jednocześnie zachwycony Dziurman.
Tak! My oniemieliśmy - ukłoniła się w jego stronę Głogowska.
Ale wiesz, co? Walnęliśmy się, myślałem, że krew poleci.
Mów to tu - zwinęła dłoń w trąbkę i przyłożyła do ust, imitując mikrofon. - Nie poleciała, ona jest przyzwyczajona. Takie walnięcia są normalne.
<< ZDJĘCIA Z PIERWSZEGO ODCINKA >>

Ich dialog został przerwany na moment, ponieważ jury odsłoniło swoje decyzje (para otrzymała od nich łącznie 25 punktów i przeszła do kolejnego etapu). Głogowska zaczęła to komentować i wWtedy Dziurman zrewanżował się, podsuwając jej pod brodę swój pokaźnej wielkości mikrofon.

Dzięki. Mam swój, mniejszy. Wolę małe... Nie, wróć! - zaplątała się Głogowska i zamilkła.

To akurat było najsensowniejsze, ponieważ słowo się rzekło, zostało pochwycone przez kamery i wyemitowane na całą Polskę.

Już jestem grzeczna - dodała na koniec.

Śmieszne? Pamiętajmy, że rozmowa dotyczyła mikrofonów. A Wy co sobie pomyśleliście?

<< EROTYCZNE TANGO DZIURMANA I ŻURAWLEWEJ >>

Jesteście ciekawi, co się działo za kulisami? Byliśmy tam! Sami zobaczcie, co robiły gwiazdy, kiedy akurat nie tańczyły.

Artur Dziurman i Walerija ŻurawlewaKapif

alex