Erotyczny telefon w poważnym programie na żywo: Panie Jacku, pan mnie tak rozgrzewa...

Jacek Zimnik nie był pod wrażeniem.

Telewizja "na żywo" rządzi się swoimi prawami. A jeszcze kiedy do programu dzwonią widzowie, to nigdy nie wiadomo, czego można się spodziewać. Ostatnio przekonał się o tym Jacek Zimnik, prowadzący "Bez Ograniczeń" w Superstacji. Pani Izabela z Warszawy nie zadzwoniła po to, by rozmawiać o poważnych sprawach. Okazało się, że jest dużą fanką dziennikarza:

Panie Jacku, pan mnie tak rozgrzewa. Pan jest taki fajny gościu... - zaczęła.

Dalej było już ostrzej. Pan redaktor starał się utrzymać powagę. Na szczęście było już po 23, więc raczej nikt nie poczuł się zgorszony :) Amory "pani Izabeli" nie zrobiły wrażenia na Jacku Zimniku:

Mam nadzieję, że dzieci, a pani mam nadzieję, że może je ma, już śpią. Także, moi kochani, takie wyznania po północy - stwierdził.

Czyżby "pani Izabela" przegrała jakiś zakład? A już myśleliśmy, że takie żarty są niemodne :)

Alfa

Więcej o:
Komentarze (6)
Erotyczny telefon w poważnym programie na żywo: Panie Jacku, pan mnie tak rozgrzewa...
Zaloguj się
  • olalola

    Oceniono 53 razy 47

    hahahaha - musialo mu się zrobic głupio....co zresztą widać....

  • naz_niepoprawna

    Oceniono 35 razy 27

    Może pani Izabeli było po prostu zimno.

  • forfiter_jr

    Oceniono 14 razy 12

    No ciekawe, co w nim jest takiego rozgrzewającego...

  • browaryr

    Oceniono 17 razy 7

    a pod ta niby izabele to sie jakas rutowicz albo inna siwiec nie podszyla czasem??nimfomanki ponoc tak maja....

  • ni_nka

    Oceniono 7 razy 3

    :)

  • mnemonic

    Oceniono 3 razy 1

    mistrz ciętej riposty zapewne zaleciłby rozmówczyni sprawdzenie czy dach nie przecieka i czy zawory kaloryferów są szczelne, szkoda bo można było to obrócić w świetny żart przy okazji delikatnie studząc nastrój słuchaczki ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX