Kuba Wojewódzki do Zbigniewa Wodeckiego: Chciałeś być na okładce magazynu dla gejów? Cisza. A potem odpowiedź

Zbigniew Wodecki nagrywa sobie oklaski, a potem puszcza dla poprawienia humoru, był raz na plaży nudystów, ale publicznie nie rozebrałby się "za żadne pieniądze". Od tej strony artysty zapewne nie znaliście.
Wodecki u Wojewódzkiego "W życiu nie rozebrałbym się za żadne pieniądze". Zbigniew Wodecki nagrywa sobie oklaski, a potem puszcza dla poprawienia humoru, a publicznie nie rozebrałby się "za żadne pieniądze". Zbigniew Wodecki nagrywa sobie oklaski, a potem puszcza dla poprawienia humoru, był raz na plaży nudystów, ale publicznie nie rozebrałby się "za żadne pieniądze". Od tej strony artysty zapewne nie znaliście. Zbigniew Wodecki co prawda zabrał ze sobą do studia na spotkanie z Kubą Wojewódzkim skrzypce (i nawet zrobił z nich użytek), ale też musiał się zmierzyć z mocno nieformalnymi pytaniami. Wodecki przyznał, że jak każdy artysta, ma w sobie głód sławy i uznania. Mówił, że można wyjść z "gorzały i narkotyków", ale z tego głodu wyjść już niepodobna. Wojewódzkiego zainteresowało, czy mówi o tym w oparciu o własne doświadczenia. - Ja wszystkiego próbowałem, jak każdy normalny człowiek - potwierdził gość. Za to wyznanie Wodecki zebrał brawa od publiczności. Kuba Wojewódzki zaś opowiedział, że od jednej z córki Wodeckiego wie, że ten lubi sobie nagrać na taśmę oklaski, a potem puszczać. - To pomaga rano wstać - powiedział z uśmiechem Wodecki. Następnego pytania jednak raczej się nie spodziewał. - Ile jest prawdy w tym, że chciałeś być na okładce magazynu dla gejów? - zapytał Wojewódzki. Nastąpiło kilka sekund milczenia. - Powiedzieć? - odparł wreszcie. - Nie chciałem być na okładce dla gejów. Chciałem zamanifestować swój bunt przeciwko ludziom, którzy są ksenofobami. Natomiast na zdjęciach, na rozkładówce - nie. Kuba Wojewódzki przypomniał mu, że Krzysztof Materna widział go nago i że to jest "imponujący widok". - Ludzie mówią - zgodził się skromnie Wodecki. Temat rozbieranych zdjęć wrócił jeszcze na koniec rozmowy: - W życiu nie rozebrałbym się za żadne pieniądze ani w filmie, ani nigdzie indziej. Mam po prostu pewne zahamowania - powiedział Zbigniew Wodecki.

Zbigniew Wodecki co prawda zabrał ze sobą do studia na spotkanie z Kubą Wojewódzkim skrzypce (i nawet zrobił z nich użytek), ale też musiał się zmierzyć z mocno nieformalnymi pytaniami. Dotyczyły one na przykład włosów, które są czymś na kształt wizytówki muzyka. Kuba Wojewódzki chciał wiedzieć, ile jest prawdy w tym, że oszczędza na fryzjerze.

Bywa tak, że jestem zmęczony i napiję się wieczorem piwa i nie mogę spać i tak się wkurzę, bo te włosy mnie denerwują. To moja pięta Achillesa na łbie. To kłopot dla faceta - tłumaczył przeczesując palcami swoją imponującą fryzurę.

Dodał też, że ma patent na włosy, bo cały czas myje je jednym szamponem. Gospodarz chciał oczywiście wiedzieć jakim.

No właśnie ja czekam na propozycje - wypalił z uśmiechem gość.
Aaa... to po toś przylazł! - odparł mu Wojewódzki.

Zbigniew WodeckiTVN/X-News

Zbigniew Wodecki opowiadał nie tylko o włosach. Przyznał, że jak każdy artysta, ma w sobie głód sławy i uznania. Mówił, że można wyjść z "gorzały i narkotyków", ale z tego głodu wyjść już niepodobna. Wojewódzkiego zainteresowało, czy mówi o tym w oparciu o własne doświadczenia.

Tak - potwierdził gość. - Ja wszystkiego próbowałem, jak każdy normalny człowiek.

Za to wyznanie Wodecki zebrał brawa od publiczności. Kuba Wojewódzki zaś opowiedział, że od jednej z córki Wodeckiego wie, że ten lubi sobie nagrać na taśmę oklaski, a potem puszczać.

To pomaga rano wstać - powiedział z uśmiechem Wodecki.

Następnego pytania jednak raczej się nie spodziewał.

Ile jest prawdy w tym, że chciałeś być na okładce magazynu dla gejów - zapytał go Wojewódzki.

Kilka sekund milczenia.

Powiedzieć? - odparł wreszcie. - Nie chciałem być na okładce dla gejów. Chciałem zamanifestować swój bunt przeciwko ludziom, którzy są ksenofobami. Natomiast na zdjęciach na rozkładówce - nie.

Kuba Wojewódzki przypomniał mu, że Krzysztof Materna widział go nago i że to jest "imponujący widok".

Ludzie mówią - zgodził się skromnie Wodecki.

Temat rozbieranych zdjęć wrócił jeszcze na koniec rozmowy.

W życiu nie rozebrałbym się za żadne pieniądze ani w filmie ani nigdzie indziej. Mam po prostu pewne zahamowania - powiedział Zbigniew Wodecki.

Zbigniew WodeckiTVN/X-News

JZ

Pobierz nową aplikację Plotek.pl na telefony z Androidem

POLUB NAS