"Kuchenne rewolucje". Dawno nie było takiej afery. Nie zgadniecie, ile płaciła. Gessler załamana: Jak pani może?

"Kuchenne rewolucje" ciągle dostarczają wrażeń. Cóż historie, takie jak z Żukowa, pokazują, że na gastronomicznej mapie Polski ciągle jest dużo rewolucji do zrobienia.

"Kuchenne rewolucje" trwają już 13. sezon, jednak nadal nie brakuje miejsc, które aż proszą się o dobrą zmianę. Jednym z nich była Karczma Sidło w Żukowie na Kaszubach, dokąd to zawitała w 9. odcinku show Magda Gessler.

Problem:

Restauratorkę przywitało całkiem przyjemne wnętrze w nowym, stylizowanym na swojską chatę, budynku. Miła kelnerka, smaczne flaczki - nic nie zapowiadało, że ten lokal to tykająca bomba zegarowa, która szybko i spektakularnie wybuchła, jak tylko Gessler zaczęła rozmawiać z załogą.

Lokal prowadzi pani Ilona, która otworzyła go, by dać wyraz swojej miłości do "polskiej gościnności". Chciała, aby miejsce przyciągało ludzi i było spuścizną dla dzieci. Syn jednak nie miał ochoty mieć z tym miejscem nic wspólnego

Tutaj widziałem swoją przyszłość. Z mamą mamy bardzo podobne charaktery. Ze względu na to, że nasze relacje zaczęły być niefajne, zdecydowałem się odejść - mówił bez zbytniego żalu syn

W restauracji została synowa. Jednak jej mina, gesty oraz słowa świadczyły, że pracuje to jakby z obowiązku.

Nie jestem tutaj zawsze, mam inną pasję. Lubię jeździć na nartach, nie jestem tu codziennie - opowiadała.

Pracownicy bardziej obrazowo opisali jej pracę:

Ja nie wiem, co ona tutaj robi. Ma przed sobą laptopa i siedzi tylko na tyłku. A ile jest maili nie przeczytanych! Służbowy telefon ma natomiast syn szefowej, a my nie wiemy nic o rezerwacjach, imprezach.

Myślicie, że na złej organizacji się kończy? O nie! To dopiero początek problemów restauracji. Często dochodziło do spięć na linii szef kuchni-właścicielka. Przywołano na przykład sytuację, kiedy to ona zażyczyła sobie carpaccio z dzika, a kucharz nie chciał go wydać. Doszło do awantury. Całe szczęście, że dania  mimo wszystko nie podano, bo jedzenie surowego mięsa dzika może skończyć się śmiercią.

Problemem szefowej był nie tylko brak wiedzy o kuchni, ale też - jak to nazwała Gessler - skąpstwo. W kuchni zatrudniała uczniów szkoły gastronomicznej, których stawiki wynosiły uwaga... 200 złotych za miesiąc i 125 zł za miesiąc. Co ciekawe, po odbyciu pełnego stażu, właściciel za "wykształcenie" czeladnika dostanie... 8 tysięcy!

Jak pani może? Przecież to są ludzie! - mówiła Gessler naprawdę przejęta.
Ale tak się robi ogólnie... - próbowała się bronić właścicielka.

Co gorsza, pracownicy wyznali, że czasem i tak skromne wynagrodzenie "dostawali w ratach". Jak zauważali niestety fani w komentarzach na FB Magdy Gessler tak się dzieje często, a uczący traktowani są jak "tania siła robocza".

Komentarze na FB Magdy GesslerScreen z Facebook.com/Magda-Gessler

Rewolucja:

Aby zażegnać problemy w restauracji, Magda Gessler zabrała całą grupę do stadniny. Zdaniem restauratorki, jeśli lider jest w stanie przekonać ognistego rumaka do skoku przez przeszkodę, to poradzi sobie też ludźmi. To właśnie na padoku objawił się prawdziwy przywódca, a zarazem menedżer restauracji. Został nim Sebastian, dotychczasowy szef kuchni.

Rewolucji poddano też oczywiście nazwę i wystrój. Karczmę Sidło przemianowano na Śle!Dzika, co nawiązywało do tradycji kulinarnych regionu (śledzi i dziczyzny). Wnętrza przemalowano, a biel, żółć i szarość dodały mu świeżości i oryginalności.

Kolejną ważną zmianą była zmiana nastawienia pani Ilony (a przynajmniej miała być). Zdaniem Gessler, ta rozpieściła swoje dzieci za bardzo i teraz nadszedł czas, aby dać im się usamodzielnić. Pani Ilona miała sama szefować w lokalu, a dzieci nie wpuszczać (co jej synową jakby wręcz ucieszyło). Jak jednak pokazała ukryta kamera, właścicielka całą sytuację odebrała jako karę, która jest skutkiem nieuzasadnionych niczym utyskiwań załogi.

No, i przez takie wasze narzekania to wszystko tak wygląda - mówiła ostro do Natalii, uczennicy szkoły gastronomicznej, która na rozmowie z Gessler otwarcie opowiedziała o swoich problemach (pracuje od trzech lat za 200 zł).

Finał:

Finał zapowiadał się dobrze, jednak na drodze do sukcesu znów stanęła właścicielka. Tuż przed uroczystą kolacją po kryjomu ułożyła swoje menu, bez konsultacji z kucharzem i menedżerem. Co więcej, nie wiedziała, że zrobiła coś źle. Dopiero, gdy Gessler zamachała jej przed nosem nowym jadłospisem, złapała się za głowę.

Ja nie miałam nic złego na myśli, jestem dobrze nastawiona do ludzi, chciałam ich odciążyć - tłumaczyła ze łzami w oczach.

Niezależnie od intencji, efekt był taki, że nowy menedżer poczuł się urażony i chciał się zwolnić. Po namiętnej dyskusji z Gessler pani Ilona zrozumiała swój błąd i przeprosiła swojego pracownika.

Układajmy swoja współpracę dobrze, bo jeśli ja nie będę mieć szacunku u właściciela to i mnie nie będzie szanował żadne pracownik - tłumaczył Sebastian, czemu się zdenerwował.

Mimo spięć, kolacja finałowa okazała się sukcesem. Czy taki sam wysoki poziom utrzymał się? Magda Gessler 6 tygodni później wróciła do pełnej ludzi, tętniącej życiem restauracji. Jednak jakość dań pozostawiała wiele do życzenia.

Pozory są, dania brak. Dzik jest suchy, bez sosu, nie ma kompozycji - mówiła zdegustowana Gessler.

Po rozmowie z właścicielką okazało, co zaszło. Sebastian... zwolnił się. Mimo zapewnień pani Ilony, że dała mu pełnię władzy tak, jak to ustaliła z Gessler.

Jak go pani zarekomendowała, to ten człowiek się przepoczwarzył. Dostałam sms, że się żegna z nami. Bardzo trudna była współpraca, jest bardzo humorzasty.

Z dalszej relacji dowiedzieliśmy się, że do interesu wróciły dzieci właścicielki (wbrew wcześniejszej umowie z Gessler) oraz że miał o to zabiegać sam Sebastian. Gdzie leży prawda? Tego się nie dowiedzieliśmy, jednak jedno jest pewnie:

Nie polecam tej kuchni - powiedziała na zakończenie Gessler

Ta rewolucja zakończyła się porażką

 

Co na to właścicielka? Na Facebooku restauracji poinformowała, że odcinek jest "nie do końca oparty na prawdzie", a screen tego postu fanka Magdy Gessler wkleiła w komentarzach. Restauratorka nie miała wątpliwości, jeśli chodzi o prawdziwość odcinka i skomentowała to tak:

Komentarze na FB Magdy GesslerScreen z Facebook.com/Magda-Gessler

ZI

Czy odwiedziłbyś/abyś restaurację Śle!Dzik po obejrzeniu odcinka?