Piekielny hotel. Zajazd pełen absurdów: od cen po pokoje. Rozenek: Mając doświadczenie, jeśli chodzi o małżeństwa, jeszcze nigdy...

"Piekielny hotel". Małgorzata Rozenek odwiedziła Zajazd Łapigrosz w Trzciance. Z podupadającego obiektu postanowiła stworzyć miejsce przyjazne rodzinom z dziećmi.

Trzcianka. Pięknie wielkopolskie lasy, jeziora i... "betonowy bunkier". W ten obrazowy sposób Małgorzata Rozenek określiła kolejnego "pacjenta" jej "Piekielnego hotelu", czyli rodzinny zajazd Łapigrosz. Architektura budynku być może dlatego nie zachwyca, bo powstał jeszcze w poprzedniej epoce - był jednym z wielu zajazdów wzniesionych z okazji 25-lecia PRL. Obiekt jednak zamknięto i zaczął podupadać. W ruinie bez dachu i z marną przyszłością zakochał się jego obecny właściciel - Paweł Klimaszewski.

"Synu, co ty robisz". Powiedziała mi matka, gdy jej powiedziałem o zakupie - wspominał właściciel.
Normalny człowiek, to by tego nie wziął - stwierdził ze smutkiem szwagier.

Rozenek Łapigorsza zastała w kiepskiej kondycji.

Tu wszystko jest fatalne, jak tu jest brzydko! -  powiedziała, rozglądając się

Zajazd Łapigrosz przed remontemScreen z Facebook.com/lapigrosztrzcianka/

Małe pokoje o przygnębiającym wystroju, nieświeża pościel, brak oznaczeń, no i ceny - to tylko początek długiej listy rzeczy, wymagających poprawy.

100 złotych za 2-osobowy pokój?! A śniadanie liczycie osobno i to po 18 złotych? Wy macie tu warszawskie ceny, a co my jesteśmy w na pl. Zbawiciela? - załamywała ręce Rozenek.

Okazuje się, że nie tylko stosunek ceny do jakości można określić jako absurd.

"Apartament małżeński dla 3 osób...". Ja do tej pory -  i mając doświadczenie, jeśli chodzi o małżeństwa - jeszcze nigdy w 3-osobywm nie byłam - komentowała ofertę prowadząca.

Fot. TVN

Nie tylko budynek wymagał wielu napraw. Biznes, który miał jednoczyć rodzinę, podzielił ją. Pomiędzy właścicielem, a jego siostrą i jej mężem było wiele napięć, które powstały, gdy zajazd zaczął podupadać. Rozenek jednak postanowiła właśnie z więzi rodzinnych uczynić uczynić atut. Łapigrosz po rewolucji miał się według założeń stać miejscem przyjaznym rodzinom z dziećmi. Wprowadzono więc specjalne menu dla dzieci, zbudowano plac zabaw, uruchomiono fontanny, a także postawiono specjalną wolnostojącą figurę "renifero-łosia". Podobizna maskotki zagościła też na logo zajazdu i menu.

Daj szansę klientom, aby Cię zauważyli - powiedziała.

Na Facebooku Łapigrosza widzowie pochlebnie wyrażali się o rewolucji w zajeździe, jednak póki co reszta pokoi ciągle czeka, aby wyglądać tak ładnie, jak ten zaprezentowany w programie.

Zajazd ŁapigroszScreen z Facebook.com/lapigrosztrzcianka

karo

Pobierz nową aplikację Plotek.pl Buzz na telefony z Androidem

POLUB NAS

Więcej o:
Komentarze (7)
Piekielny hotel. Zajazd pełen absurdów: od cen po pokoje. Rozenek: Mając doświadczenie, jeśli chodzi o małżeństwa, jeszcze nigdy...
Zaloguj się
  • browaryr

    Oceniono 14 razy 8

    znawczyni wszystkiego-od małżeństw,przez.wibratory,porzadki ,teraz zabiera głos w sprawie hoteli-kiedy rady na temat kosiarek,taczek,betoniarek-wideł trójzebnych i podkaszarek????

  • pan.malowany

    Oceniono 20 razy 6

    Malgosiu, nie rob takich min bo ci szwy puszcza i botoks wycieknie....

  • Gość: ja

    Oceniono 31 razy 5

    poznanskie pyry i ich wielkopolska patologia.co to za nazwa łapigrosz - ohyda ktora odrzuca i pozwala sie domyslac ze to bedzie dno i max wyzysku

  • Gość: LookForAnswers

    Oceniono 2 razy 0

    Wyjasnienie Nazwy Zajazdu
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Go%C5%9Bci%C5%84ce_wielkopolskie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX