"Kto poślubi mojego syna": matka zaskoczyła ich w łóżku. Wiktoria do niej: Dzień dobry. A potem? Hm...

"Było mi przyjemniej zobaczyć w łóżku Wiktorię, niż inną kandydatkę" - matka, która tak reaguje na widok syna w łóżku z dziewczyną, to ewenement.

Gdy matek nie ma, synowie harcują. W poprzednim odcinku matki bohaterów show "Kto poślubi mojego syna" zażądały od potencjalnych synowych kluczy do ich mieszkań. Chciały się przekonać, jak mieszkają. W rezultacie synowie z kandydatkami na żony zostali na dwa dni sami. Pierwszym - ryzykownym - krokiem Artura, był telefon do Dagmary, którą wcześniej wykluczył z programu. Dziewczyna przyjechała z powrotem.

Dziewczyny, ogólnie rzecz biorąc, ucieszyły się z przyjazdu rywalki. Poza Wiktorią, która chyba najmocniej zaangażowała się uczuciowo i jest wpatrzona w Artura jak w obrazek.

Nie potrafię kontrolować swoich emocji. Stałam się wybuchowa, gdy Dagmara wróciła - przyznała.

Kiedy mama Artura przeprowadzała inspekcję mieszkań, syn z dziewczynami zrobili sobie grilla. Zabawa przy kiełbaskach była jednak dla Artura również zabawą uczuciami dziewczyn.

Cieszę się, że Dagmara przyjechała, bo dopiero dzisiaj zobaczyłem, jak bardzo zależy Wiktorii - cieszył się Artur. - To już nie są żadne żarty. Wiem, że jej naprawdę zależy.

Wiktorii niezbyt podobała się wieczorna impreza. Artur brylował wśród dziewczyn, co z uzasadnionych powodów budziło jej wewnętrzny sprzeciw. Opuściła towarzystwo jako pierwsza. Nikt jednak nie wiedział, że szykuje dla ukochanego coś ekstra.

Kto poślubi mojego synaTVN/X-News

Rano do domu wróciła Marzanna, mama Artura. Widok robiącej dla wszystkich śniadanie Dagmary był dla niej niespodzianką. Jeszcze większą niespodzianką był jednak dla niej widok syna śpiącego w łóżku w towarzystwie... Wiktorii. Tak, zakochana w Arturze Wiktoria weszła mu do łóżka. Tam zastała ich Marzanna.

Bardzo ładnie... - zagaiła.
Dzień dobry - Wiktoria grzecznie przywitała się z potencjalną teściową.
Pięknie, co "dzień dobry"! Matki nie ma, a tu proszę! Zaskoczenie niesamowite. Ja przecież nie powinnam wyjeżdżać. Co tu się działo? - w stronę rozespanej pary poszybowała seria wymówek.
Nic się nie działo... - Wiktoria przetarła oczy.
Było mi przyjemniej zobaczyć w łóżku Wiktorię, niż inną kandydatkę, ale w dalszym ciągu uważam, że to nie powinno się jeszcze wydarzyć - oceniła potem sytuację Marzanna.

Jej reakcja była zaskakująco łagodna. A może nie zaskakująco?

Spaliśmy. Po prostu spaliśmy, nic się nie wydarzyło, ale cieszę się, że spędziliśmy tę noc ze sobą - mówił potem do kamery Artur.

Kto spodziewał się awantury, zobaczył ją, ale z zupełnie innych powodów. Dagmara postanowiła "zaplusować" u Artura i zrobiła mu śniadanie. Nie chciał zejść do jadalni, więc przyniosła mu je do łóżka. Szczęśliwie, Wiktorii już w nim nie było. Artur, co być może miało związek z wieczornym grillem, nie miał kompletnie apetytu. Nawet nie tknął śniadania.

Śmieję się i robię dobrą minę do złej gry. Nie wiem, jak się mam zachować. Poczułam się totalnie zlana - poskarżyła się potem Dagmara.

Kiedy Artur zszedł w końcu do jadalni, jego twarz wciąż zdradzała oznaki silnego zmęczenia wczorajszą imprezą. Dziewczyny nie miały dla niego litości. Poszło o ławkę, którą wieczorem miał przynieść do grilla. Dziewczyny wypomniały mu, że nie chciał jej przynieść, on - że to nieprawda. Awantura. One zgodnym chórem twierdziły, że nie wypełniał swoich obowiązków gospodarza, on - że to kłamstwo.

Jeżeli to kłamstwo, od dzisiaj możemy nie gadać. To jest koniec. Koniec rozmowy - uniósł się gniewem.

Dagmara tymczasem nie mogła darować Arturowi, że kiedy przyniosła mu do łóżka śniadanie, zignorował i ją i talerz. Marzanna stanęła w obronie syna.

Jeżeli się komuś coś daje, to nie można wypominać - powiedziała Dagmarze.
Ja też nie chcę dawać śniadania facetowi, który spał z inną kobietą, po czym nawet go nie zjadł, bo stwierdził, że usiadła na nim mucha, to już go nie będzie jadł! - krzyczała Dagmara.
To, że spał z inną kobietą, to sprawa ich dwojga. Jeżeli widziałaś, że spał, to po co zanosiłaś mu śniadanie? - Marzanna zadała jej logiczne pytanie.

Dagmara milczała. Nam też jakoś odjęło mowę, bo i jak skomentować taką rozmowę?

Kto poślubi mojego synaTVN/X-News

alex