Uczestnikowi "Kto poślubi mojego syna" puściły nerwy. Do matki: Wyrzuć je z domu! Takie lafiryndy będziesz trzymała?

"Zachowałaś się jak prostaczka, rzucając ciastem w faceta" - Patryk w pewnym momencie naprawdę miał dość. I dał temu wyraz w mocnych słowach.

Patryk zabrał jedną z kandydatek na żonę, Wiktorię, na randkę. Po powrocie nie krył, że randka była udana. W domu zrobiła się nerwowa atmosfera. W pewnym momencie Joanna wpadła na szatański pomysł. Kiedy Patryk z Wiktorią byli w łazience, zakradła się tam wraz pozostałymi dziewczynami, dwiema Magdami. Miały ze sobą tacę z ciastem. Ciasto miało wylądować na Patryku i Wiktorii, ostatecznie spoczęło na prysznicu.

I zaczęło się. W ruch poszła woda, szampony i co tylko było pod ręką. Wkrótce wszyscy byli mokrzy. Nie to jednak było najgorsze.

Jak można było tak polać ściany? Nie zastanowiliście się, co się dzieje? Cała ściana polana do cholery jasnej! - Ewa, mama Patryka, była autentycznie wzburzona.

Wyglądało na to, że zwykłe sprzątanie nie wystarczy i trzeba będzie odmalować zniszczone ściany. Dziewczyny jednak nie żałowały.

Szczerze mówiąc, podobała mi się dzisiejsza akcja z wywaleniem ciasta i całą tą aferą - przyznała jedna z Magd. - Coś się w końcu zaczęło dziać.

W tym momencie Patryk zrobił nieoczekiwaną woltę. Skoro mama nie zaakceptowała "mokrej" zabawy, to on również tego nie zrobi.

Po co z tym ciastem leciałyście? Wszystko przez to ciasto! - krzyczał na dziewczyny.

Te jednak nie rozumiały powagi sytuacji. Śmiały się. Matka obserwowała to z wysokości schodów.

To była przegina - powiedział do niej Patryk.
Nie widziałam tego, nie było mnie!

Kto poślubi mojego syna? Plotek Exclusive

I tu Patryk powiedział, a właściwie wykrzyczał, coś absolutnie zdumiewającego. Jakby nawet on miał tego dość i puściły mu nerwy.

Wyrzuć je z domu! Takie lafiryndy będziesz trzymała? Syf tylko robią! - krzyczał.

Najwyraźniej zapomniał, że sam aktywnie przyłożył rękę do tego bałaganu. Wkurzony wyszedł do ogrodu. Tam zobaczył świeżo zasadzone kwiaty. Przeżegnał się.

Cmentarz zrobiły! W imię ojca i syna... żenua - skomentował widok.

Nie wiedział, że dziewczyny posadziły te kwiatki z polecenia jego mamy.

Afera jednak się nie skończyła. Dziewczyny nabałaganiły, zatem musiały posprzątać. Przy okazji oberwało się jednej z Magd, która w ramach "sprzątania" wzięła właśnie relaksującą kąpiel.

Zachowałaś się w tym momencie jak prostaczka, rzucając ciastem w faceta - usłyszała od Patryka.

Kiedy już opadł pył bitewny, a właściwie został dokładnie uprzątnięty przy pomocy mopa i ścierek, Patryk z mamą urządzili sobie naradę. W jej trakcie poddali bezlitosnej ocenie wszystkie cztery dziewczyny.

Asia jest wyjątkowa. Idealna kandydatka na żonę - mówił Patryk.

Słabość wielką miała też do niej Ewa, jego mama. Drugą poważną kandydatką okazała się Wiktoria, z którą Patryk wcześniej był na randce. Obie Magdy znalazły się w strefie zagrożenia i jest całkiem prawdopodobne, że już wkrótce któraś z nich ostatecznie utraci szansę na ślub z Patrykiem.

alex