Tego uczestnicy "MasterChefa" nie spodziewali się. Świńskie łby, a potem... "Możesz już zacząć płakać"

"Jestem niestabilna emocjonalnie".

Jak zwykle płaczę, więc się śmieję, że znowu płaczę i tak to się kręci - tłumaczyła uczestniczka swoje zachowanie. Jej dania zrobiły na jurorach prawdziwą furorę.

Ten odcinek "MasterChefa" wymagał od uczestników ogromnej odporności psychicznej. A zaczęło się niewinnie.

Zaczynamy pierwszy dzisiaj konkurs. Tajemnicza skrzynka - zapowiedział Michel Moran.

Skrzynka nie wyglądała jakoś specjalnie przerażająco, w przeciwieństwie do jej zawartości. W każdej z nich znajdował się bowiem...

Świński ryj! Spodziewałam się wszystkiego, tylko nie świńskiego łba. Mogła tam leżeć ośmiornica, wąż, bycze jądra, ale nie... chrum chrum! - Monika Gliniak skrupulatnie wyliczała katalog okropieństw, którym dałaby radę.

Na szczęście to była zmyła. Poniekąd. Uczestnicy nie musieli oprawiać łbów. W szufladach mieli już bowiem oprawione i podzielone na części. Zadanie uczestników? Proste, poniekąd. Ugotować z tego coś pysznego. W 90 minut.

Jedną z trzech osób wyróżnionych w tym arcytrudnym zadaniu, była Dominika Wójciak. Napięcie było tak wielkie, że nie wytrzymała. Rozpłakała się.

Jak zwykle płaczę, więc się śmieję, że znowu płaczę i tak to się kręci - wykrztusiła połykając łzy. - Jestem niestabilna emocjonalnie - tłumaczyła śmiejąc się płacząc na przemian.

Kolejną "okazją" do płaczu było zadanie numer 2. Z buraka czerwonego przyrządzić danie na słodko i danie na słono. Dominika przygotowała cord buraczano-granatowy z sokiem z limonki (to na słodko) oraz kluseczki z ricottą i parmezanem (na słono).

Jury nie czuło się zobowiązane trzymać uczestniczki w niepewności. Werdykt wydawano bezpośrednio przy degustacji.

Boże, jakie pyszne - powiedziała Magda Gessler po spróbowaniu corda. - Gratulacje za fantazję i wyobraźnię.
Dziękuję. Zaraz mi ten uśmiech zejdzie z twarzy - odparła uczestniczka na widok zbliżającego się do potraw Morana.

Niepotrzebnie się bała.

Zaj*bisty deser - powiedział tylko.
Moja droga, możesz zacząć płakać - zakomunikowała jej Anna Starmach. - Jesteś po prostu fenomenalna.

Dominika otrzymała drugie w tym odcinku wyróżnienie.

A ty, szalona artystko, po prostu jesteś jak piruet w kuchni. I zawsze jestem ciekawa, co wymyślisz - uśmiechnęła się do niej Gessler. - Była jedna osoba, która spisała się fenomenalnie, ponadprzeciętnie. Tą osobą jest... Dominika!

Już nie było łez. Była za to spora dawka rozsądku.

Zostałam już dwa razy wyróżniona. Zaczyna mi to ciążyć na plecach, bo wiem, że teraz będzie tylko trudniej - podsumowała swój rewelacyjny występ w odcinku.

Dominika WójciakScreen z Facebook.com/Dominika Wójciak

alex

Więcej o:
Komentarze (5)
Tego uczestnicy "MasterChefa" nie spodziewali się. Świńskie łby, a potem... "Możesz już zacząć płakać"
Zaloguj się
  • forfiter_jr

    Oceniono 14 razy 8

    Widziałem jeden odcinek, wczoraj. Wprawdzie na temat gotowania mam takie pojęcie jak o transplantologii, ale dało się obejrzeć. Poziom zdecydowanie lepszy niż te bzdety z udziałem Bezsiury.

  • dintojra

    Oceniono 5 razy 1

    Ze swińskich ryjów trzeba było zaserwować bigos a'la pućin.

  • baba_jaga

    Oceniono 3 razy -3

    Kudłata, żabojad i panienka z czymś na twarzy część II

  • Lukrecja Cukrowa

    Oceniono 8 razy -8

    a co z mazowieckimi inspiracjami kuchennymi w masterchefie? oczekuje ich i to bardzo, a to dlatego, ze stosunkowo niedawno odkryłam projekt Moda na Mazowsze i od tamtej pory, moje życie zmienilo sie o 180 stopni! Polecam kazdemu - modanamazowsze.pl

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX