Uczestnicy "Kto poślubi mojego syna" posuwają się coraz dalej! "Boję się, że dojdzie do zbliżenia intymnego"

W "Kto poślubi mojego syna" zaczęła się prawdziwa rywalizacja.

Klub, muzyka, drinki i sześć dziewczyn na każdego kawalera. W 3. odcinku "Kto poślubi mojego syna" panowie w końcu wyrwali się mamom.

Kawalerowie już w poprzednim odcinku nie kryli, że chcieliby, by dziewczynom po alkoholu "puściły hamulce". Część z nich faktycznie robiła wszystko, by skupić na sobie uwagę panów. Niestety, nie każdemu przypadło to do gustu.

Będę chciał trochę je pouwodzić, bo o to w tym wszystkim chodzi - stwierdził przed wyjściem na imprezę pewny siebie Artur.

Szybko zabrał się do dzieła, choć trudno oprzeć się wrażeniu, że pierwsze skrzypce w tym zespole wcale nie należały do niego. Inicjatywę szybko przejęła Sandra. Dziewczyna najpierw pochwaliła się, że kręcą ją też kobiety, potem zaczęła śmiało wyginać ciało, a na końcu utonęła w namiętnym pocałunku z... Klaudią, która do tej pory najbardziej podobała się Arturowi.

Dalszy bieg wypadków został powstrzymany przez mamę, która nieoczekiwanie zjawiła się w klubie. Kobieca intuicja?

Wśród dziewczyn jest taka, która mogłaby posunąć się za daleko. Boję się, że dojdzie do zbliżenia intymnego - przyznała zanim wyruszyła ratować syna z opresji.

Troskliwa matka wyraziła dezaprobatę, że jej syn pije alkohol, chwilę pogawędziła z kandydatkami na synową, po czym wzięła syna za rękę i wyprowadziła go z klubu. Arturowi chyba to nie przeszkadzało, a następnego dnia stwierdził, że nawet nie pamięta imion dziewczyn.

Kto poślubi mojego syna, ArturX-news/TVN

Patryk zdecydowanie wiedział, jak wykorzystać sytuację i nie pozwolił odebrać sobie przywództwa w stadzie. Najpierw chciał sprawdzić Magdę:

Z nią się jeszcze nie całowałem, a chciałem sprawdzić, jak jej usta się do tego nadają - stwierdził.

Jak zapowiedział tak zrobił, a na jednej Magdzie wcale się nie skończyło. Potem przyszła pora na drugą Magdę i amory z kolejną koleżanką, które nie wiadomo, jakby się skończyły, gdyby do cichego korytarza pod toaletą nie przybyły zazdrosne kontrkandydatki.

Wyglądał, jakby szukał dziewczyny na jedną noc - uznała zawiedziona Łucja, która najwyraźniej szuka w programie czegoś więcej.

Patryk nie był speszony tym, że dziewczyny wyraźnie o niego rywalizują:

Jestem przyzwyczajony, bo zawsze jak chodzę na imprezy to tak mnie rozrywają - przyznał z uroczym uśmiechem.

Kto poślubi mojego syna, PatrykX-news/TVN

Ale przyszły mąż tylko udawał, że zatracił się w zabawie. Tak naprawdę bacznie przyglądał się dziewczynom, a na koniec wieczoru zaproponował Magdzie (tej, której usta chciał sprawdzić) spacer. Dziewczyna odmówiła, więc on zaprosił Magdę numer 2. Po spacerze i nocnych rozmowach na ustronnej ławce w centrum Warszawy, Patryk pojechał do hotelu. Tam czekała już na niego mama, która czule przykryła go kołdrą, pocałowała i położyła się w łóżku tuż obok niego.

Kolejny uczestnik, Konrad spóźnił się do klubu, więc dziewczyny wymyśliły dla niego karę. Musiał zatańczyć, ale "kara" przypadła mu do gustu. Ochoczo zaczął ruszać się przy metalowej rurze, a kiedy dołączyły do niego dziewczyny i rozpięły mu koszulkę, nie opierał się zbyt mocno. Koszula wylądowała na podłodze, a on, razem z chętnymi do nocnych szaleństw dziewczynami wskoczył do klubowego basenu. Niestety, nie była to domówka w Stanach. Do rozbawionej grupy podszedł ochroniarz, który wyrzucił wszystkich z imprezy.

Mama Konrada była zazdrosna i to wcale nie o syna. Ona też wolałaby pójść na imprezę niż siedzieć w hotelowym pokoju:

Zazdrościłam mu, a nawet nie mogłam pójść i na to wszystko popatrzeć. Opanowywałam się, żeby do niego nie dzwonić - wyznała.

Kto poślubi mojego syna, KonradX-news/ TVN

Konrad może lubił szaleństwa, ale najbardziej spodobała mu się spokojna Ewelina.

Cicha woda brzegi rwie - uznały dziewczyny.
Z Tobą mi się najlepiej rozmawiało - wyznał szczerze chłopak.
Ale ja prawie się nie odzywałam - zaśmiała się zdziwiona Ewelina.

Najwyraźniej nie był to problem, bo rano chłopak opowiedział o niej swojej mamie. Ta nie była zbyt zadowolona, bo Ewelina mieszka w Gdyni i od chłopaka dzieli ją ponad 300 km, ale on jest już przekonany, że to jego faworytka.

Czas na ostatniego uczestnika - Pawła. To ten, który lubi piec ciasteczka. W klubie miał spędzić swoje 31. urodziny. Wyraźnie przeszkadza mu, że nie ma z nim mamy. Dziewczyny się spóźniają, więc wykorzystuje sytuację, by napić się drinka i zadzwonić do rodzicielki.

Kiedy jego kandydatki się zjawiły zaczęła się impreza, której mama zdecydowanie nie powinna oglądać. Najpierw była rozmowa, a potem... Dzikie tańce na krześle, śmiałe ruchy i namiętne pocałunki - w grupie Pawła dziewczyny są gotowe naprawdę na wiele. Jego faworytką została Elwira. Dlaczego?

Bo najlepiej tańczy - stwierdził chłopak.

Kto poślubi mojego syna, PawełX-news/TVN

Przyszli mężowie wybrali już dziewczyny, które po bliższym poznaniu najbardziej im się podobały. Jest też pierwsza czarna owca programu - niepokorna Sandra, która oprócz tego, że lubi całować się z Klaudią wyraźnie nie boi się mamy Artura. Taka strategia, w takim programie? Cóż, są różne metody znalezienia męża.

jus