Pierwszy odcinek "Top Model" z facetami. "Jestem brany za kobietę". Krupa: Inspirational story

Wyjątkowa historia.

Mateusz Maga wyróżnia się urodą, którą określa się mianem androgynicznej, czyli takiej która łączy cechy obu płci. To on jest zarazem jednym z pierwszych mężczyzn, zakwalifikowanych do kolejnego etapu najnowszego "Top Model".

"Czuję się mężczyzną i nim jestem" - tymi słowami zaczął Mateusz Maga, uczestnik programu "Top Model" swoją opowieść. Chłopak od lat walczy z wrogim nastawieniem środowiska do jego androgenicznej urody.

Nic nie robiłem, aby doprowadzić się do takiego wyglądu. Często jestem mylony i brany za kobietę. Zamykano mnie w szatniach, przezywano: pedał, gej, ten inny. Jakbym się poddał na etapie szkoły, to możliwe, że bym tutaj nie był. "Top Model" sprawi, że będę mógł na chwilę się oderwać od tego życia. To że jetem androgyniczny, to może być atut w świecie modelingu.

Próbne zdjęcia, które Madze zrobił Marcin Tyszka, pokazały, że chłopak ma ogromny potencjał.

Co widzisz dziewczynę czy chłopaka - pytała Joanna Krupa.
Widzę siebie - odpowiedział Maga.

TVN/X-NewsTVN/X-News

Przeszkodę stanowi jedynie niski wzrost chłopaka. Mimo to dostał cztery razy "TAK".

Jesteś zaskoczeniem - mówił zachwycony Tyszka. - Widzę ostrego faceta na pokazie w Nowym Jorku. Nigdy kogoś takiego nie spotkałem.
Widzę w tobie taki "inspirational story" - mówiła Krupa. - Ci ludzie, co się śmieli z ciebie... Mam nadzieję, że oni widzą to zdjęcie i dojdziesz daleko.

<< ZOBACZ ZDJĘCIA MATEUSZA MAGA >>

W czwartej edycji "Top Model" po raz pierwszy o zwycięstwo mogą ubiegać się mężczyźni. Czy to właśnie może być Mateusz Maga?

karo