Pierwszy tak otwarty konflikt w "Top Chef". Agnieszka narobiła sobie wrogów? "Chamka ze Śląska"

Top Chef staje się wulgarne?
Pierwszy otwarty konflikt w "Top Chef" Czy program staje się wulgarny? Najnowszy odcinek "Top Chef" pokazał, że program robi się coraz bardziej wulgarny. Uwag kucharzy, którzy weszli w rolę jury, słuchało się z zażenowaniem. Do tej pory to przewodniczący jury "Top Chefa" - Wojciech Amaro - uchodził za najostrzejszą osobę w programie. Po tym, co zobaczyliśmy w najnowszym odcinku show, zmieniliśmy zdanie. Kulinarna sztafeta wegańska nie poszła uczestnikom. Nagrodą za pracę dla najlepszej czwórki miał być zaszczyt zastąpienia jurorów za sędziowskim stołem. Pierwsza konkurencja wypadała jednak tak blado, że uczestnicy usłyszeli: - Nie mamy ochoty nic od was zjeść - powiedział Amaro. - Dlatego oddamy swoje miejsca Adamowi Leszczyńskiemu, Agnieszce Buch, Bartłomiejowi Kuzianikowi i Adamowi Kowalewskiemu. Wybrani kucharze przebrali się w odświętne stroje i weszli w rolę surowego jury. Kucharze mieli dla nowego jury przyrządzić danie, w którym musieli połączyć smak owoców morza i mięs. Więcej energii niż samo gotowanie pochłaniały jednak spięcia z nowymi sędziami, które pierwszy raz w tym programie przybrały taką ostrą formę. Wcześniej, nawet w chwilach złości, uczestnicy jedynie wymieniali uszczypliwości. Tym razem nierzadko słuchało się ich "uwag" z zażenowaniem. - To jest buc. Będzie szedł po trupach - mówiła Agnieszka Buch, komentując determinację Pawła. Nowi jurorzy "Top Chefa" podobnie jak oryginalni chodzili po kuchni i oceniali postępy. To wzmagało napięcie między sędziami a uczestnikami. Na cenzurowanym była najmłodsza uczestniczka, 23-letnia Agnieszką Buch. - Może chciała zabłysnąć. Może wyszła frustracja. Chciała pokazać, ze mimo młodego wieku coś wie - komentował naganę od Buch Sebastian Olma. - Jury pokazało, że jest niekompetentne i nieobiektywne - mówił oburzony Paweł, który czuł się pokrzywdzony. Zadanie było trudne dla obu stron. Nie tylko dla kucharzy, którzy nie potrafili znieść krytyki od swoich kolegów, lecz także dla tych, co wystawiali oceny.

Do tej pory to przewodniczący jury "Top Chefa" - Wojciech Amaro - uchodził za najostrzejszą osobę w programie. Po tym, co zobaczyliśmy w najnowszym odcinku show, zmieniliśmy zdanie.

Kulinarna sztafeta wegańska nie poszła uczestnikom. Nagrodą za pracę dla najlepszej czwórki miał być zaszczyt zastąpienia jurorów za sędziowskim stołem. Pierwsza konkurencja wypadała jednak tak blado, że uczestnicy usłyszeli:

Nie mamy ochoty nic od was zjeść - powiedział Amaro. - Dlatego oddamy swoje miejsca Adamowi Leszczyńskiemu, Agnieszce Buch, Bartłomiejowi Kuzianikowi i Adamowi Kowalewskiemu.

Agnieszka BuchMat. prasowe

Wybrani kucharze przebrali się w odświętne stroje i weszli w rolę surowego jury.

Mam nadzieję, że będą chociaż komentarze, że ładnie wyglądałam - mówiła z Buch.
Wyglądała seksownie - chwalił ją Przemek.

Choć Agnieszka Buch zebrała komplementy od kolegów, to Kuzianik niestety nie miał już tyle szczęścia.

Myślałem, że wybuchnę śmiechem. Wyglądał jak bułgarski alfons! - komentował  Olma.

Bartłomiej KuzianikMat. prasowe

Kucharze dla nowego jury przyrządzić danie, w którym musieli połączyć smak owoców morza i mięs. Więcej energii niż samo gotowanie pochłaniały jednak spięcia z nowymi sędziami, które pierwszy raz w tym programie przybrały taką ostrą formę. Wcześniej, nawet w chwilach złości, uczestnicy jedynie wymieniali uszczypliwości. Tym razem nierzadko słuchało się ich "uwag" z zażenowaniem.

To jest buc. Będzie szedł po trupach - mówiła Agnieszka Buch, komentując determinację Pawła.
Po założeniu kiecki z dekoltem, z cyckami na wierzchu może się wymądrza, a robi błędy dużo gorsze ode mnie. Jest śląską chamką.

 Paweł KibartMat. prasowe

Nowi jurorzy "Top Chefa" podobnie jak oryginalni chodzili po kuchni i oceniali postępy. To wzmagało napięcie między sędziami a uczestnikami. Na cenzurowanym była najmłodsza uczestniczka, 23-letnia Agnieszką Buch.

Może ma kubki smakowe jak odbyt konia po westernie - komentował naganę od Buch Sebastian Olma. - Może chciała zabłysnąć. Frustracja może wyszla. Chciala pokazać, ze mimo młodego wieku chce pokazać, że coś wie.
Nie pójdę na lekcję obierania marchewki, ani bycia zimną wredną suką. Jury pokazało, że jest niekompetentne i nieobiektywne - mówił oburzony Paweł, który czuł się pokrzywdzony.
Niech sobie mówi co chce. Ja mam 23 lata. Mam czas, aby się nauczyć, on już nie...

Sebastian OlmaPolsat

Zadanie było trudne dla obu stron. Nie tylko dla kucharzy, którzy nie potrafili znieść krytyki od swoich kolegów, lecz także dla tych, co wystawiali oceny.

To zadanie narobi nam wrogów - wróżyli.
Ale wyszedłem na chama - Adam Leszczyński.
Czuję się jak g*wno - powiedział Kuzianik.

Adam Leszyński, Agnieszka Buch, Bartłomiej Kuzianik i Adam KowalewskiMat. prasowe

Nowe jury immunitet dało Przemkowi, tym samym Sebastian Paweł i Patrycja trafili do dogrywki.Musieli przygotować danie z czarnuszką, jabłkiem i kiełbasą lisiecką w składzie. Najgorzej, zdaniem jurorów, wypadł talerz Patrycji Wąsiakowskiej, która musiała "spakować noże i opuścić program".

Patrycja WąsiakowskaMat. prasowe

karo