Przemiana Marka w "Fat killers": Był sam dla siebie więzieniem. Nie przytyje już do takiego cielska

Marek schudła 112 kg.

W sobotnim odcinku "Fat killers" uczestnicy mogli wreszcie oglądać efekty swojej 8 miesięcznej batalii o szczupłą sylwetkę. Z pewnością najbardziej imponującą metamorfozę przeszedł Marek.  Przed odchudzaniem był naprawdę potężnym człowiekiem. Jego aktywność ograniczała się leżenia na kanapie. Szwagierka ostro oceniła jego ówczesny wygląd:

Mam nadzieję, że nigdy nie przytyje do takiego cielska. On sam był dla siebie więzieniem - powiedziała w programie.

Marek Klimek, Fat killers mat. prasowe

Marek dołączył do uczestników miesiąc później niż pozostali. Jego zdrowie było w opłakanym stanie - ważył 248 kg. Konrad Gaca założył, że przestrzegając diety przez 7 miesięcy, schudnie 100 kg. Marek sam go zaskoczył swoją determinacją - zrzucił aż 112 kg, to najwięcej ze wszystkich uczestników. Teraz waży 136 kg. Dzięki zrzuceniu kilogramów może wreszcie ubierać się, jak chce. Marek jest zawodowym kucharzem. Po raz pierwszy od lat zamiast workowatych spodni, założył do pracy jeansy. Jego pracownice nie kryły podziwu:

Jaki elegancki! - chwaliły.

Dzięki wyczerpującym treningom, znacznie poprawiła mu się także kondycja. Na początku programu zawodnicy musieli pokonać schody w Lublinie. Wtedy wejście na nie zajęło mu 44 sekundy. Teraz wbiegł na nie w 17 sekund.

Fat killers, Marek Klimek Materiały prasowe

Fat killers, Marek, Gosia, Agnieszka Materiały prasowe

Wszyscy uczestnicy przeszli spektakularne przemiany. Najmłodsza uczestniczka, 17-letnia Natalia ważyła 112 kg. W ciągu 8 miesięcy schudła 42 kg, teraz waży 70 kg. Agnieszka zrzuciła 59 kg, schudła ze 169 do 110. Wtedy nie mogla przejść 20 metrów i groził jej wózek inwalidzki, teraz jest w pełni sprawna. Grzegorz był bardzo schorowany. Ważył 149 kg. W programie schudła 63 kilo, do 86. Bożenna z 99 kg zeszła na 66 kg. Początkowa waga Gosi wynosiła 112 kg, schudła 46 i może poszczycić się wagą 66 kg i świetną sylwetką.

Fat killers Materiały prasowe

W tym tygodniu "Fat killersi" wybrali się na wspinaczkę w góry, której celem było zdobycie Łysej Góry. To szczyt o wysokości 594,3 m n.p.m, ale dla kogoś  kto jeszcze pół roku wcześniej ważył prawie 250 kg zdobycie góry okazało się nie lada wyzwaniem. Na szczyt grupę uczestników "Fat Killers" i grupę ich liderów poprowadzili dwaj polscy himalaiści: Jerzy Natkański i Marcin Kaczkan. Uczestnicy odwiedzili także plan zdjęciowy serialu "2XL". Bożenna, Agnieszka, Natalia i Gosia wzięły udział w zdjęciach do serialu i osobiście poznały grającą w nim Edytyę Jungowską. To był ostatni odcinek show przed wielkim finałem. Już za tydzień zobaczymy, jak będą prezentować się na uroczystej gali.

Vic