MasterChef: Gościom podano surową jagnięcinę. Moran: Zauważyłeś i wydałeś, chyba to żart?

W 9 odcinku nastąpiła mała katastrofa.
Surowa jagnięcina w "MasterChefie" W 9. odcinku popularnego programu kulinarnego nastąpiła mała katastrofa. W 9. odcinku "MasterChefa" nastąpiła katastrofa. Charles przygotował surową jagnięcinę! Mięso było też przypalone. Naraził się przez to na gniew Michela Morana. W ostatnim odcinku "MasterChefa" uczestnicy musieli zmierzyć się z prawdziwym harmiderem, jaki panuje w restauracji. Zostali podzieli na drużynę czerwonych i niebieskich. Każda z nich miała swojego szefa kuchni: Diana przewodziła czerwonym, Charles niebieskim. Na pierwszy ogień poszli czerwoni i od razu zaczęło się od wpadki. Diana, którą specjalnością są ciasta, zepsuła właśnie deser: nie wyszły jej profiterole czyli chrupiące ciastka. Szef restauracji nie miał dla niej litości: - To jest skandal. To jest zwykle ciasto parzone, najgorszy błąd - rugał ją. Diana chciała robić je jeszcze raz, jednak nie było na to czasu. Jako że to właśnie Diana przewodziła swojej drużynie, musiała zachować się jak prawdziwy szef kuchni - wyszła do gości, przeprosiła i obwieściła, że niestety nie poda profiterole. Zamiast tego zaproponowała gościom krem caramel z malinami. Na szczęście ten deser posmakował także jurorom. - Ja już zapomniałam o profiterole - zachwalała Anna Starmach. To jednak nie koniec porażek. Po czerwonych, do kuchni w restauracji przyszli niebiescy. Nie spodobało im się przejmowanie pracy po kolegach z programu. - Zostawili burdel i od razu zamówienie - denerwował się Charles. Charles jednak sam się zapomniał. Podał gościom surową jagnięcinę! W innym miejscu mięso było zaś przypalone. To Michel Moran interweniował: - Proszę tego nie jeść - apelował do gości. Charlesa pogrążył fakt, że zauważył, że jagnięcina jest surowa, mimo to wydał ją gościom. Moran był zbulwersowany. - Zauważyłeś i wydałeś, chyba to żart? - zatkało go. Z programem pożegnał się Krzysiek. Poległ na robieniu gołębia faszerowanego według przepisu Morana. Mimo to zapowiedział, że otworzy restauracje, w której będzie można zjeść wszystkie potrawy, które nie wyszły mu w programie.

W ostatnim odcinku "MasterChefa" uczestnicy musieli zmierzyć się z prawdziwym harmiderem, jaki panuje w restauracji. Zostali podzieli na drużynę czerwonych i niebieskich. Każda z nich miała swojego szefa kuchni: Diana przewodziła czerwonym, Charles niebieskim. Na pierwszy ogień poszli czerwoni i od razu zaczęło się od wpadki. Diana, którą specjalnością są ciasta, zepsuła właśnie deser: nie wyszły jej profiterole czyli chrupiące ciastka.

Szef restauracji nie miał dla niej litości:

To jest skandal. To jest zwykle ciasto parzone, najgorszy błąd - rugał ją.

Diana chciała robić je jeszcze raz, jednak nie było na to czasu. Jako że to właśnie Diana przewodziła swojej drużynie, musiała zachować się jak prawdziwy szef kuchni - wyszła do gości, przeprosiła i obwieściła, że niestety nie poda profiterole. Zamiast tego zaproponowała gościom krem caramel z malinami. Na szczęście ten deser posmakował także jurorom

Ja już zapomniałam o profiterole - zachwalała Anna Starmach.

Moran był jednak bardziej surowy:

A ja nie - nie darował Dianie porażki.

To jednak nie koniec porażek. Po czerwonych, do kuchni w restauracji przyszli niebiescy. Nie spodobało im się przejmowanie pracy po kolegach z programu.

Zostawili burdel i od razu zamówienie - denerwował się Charles.
Ogarnąć pier**lnik po kimś to jest wyzwanie - wtórował mu Daniel.

MasterChef TVN/X-News

Charles jednak sam się zapomniał. Podał gościom surową jagnięcinę! W innym miejscu mięso było zaś przypalone. To Michel Moran interweniował:

Proszę tego nie jeść - apelował do gości.

Charlesa pogrążył fakt, że zauważył, że jagnięcina jest surowa, mimo to wydał ją gościom. Moran był zbulwersowany.

Zauważyłeś i wydałeś, chyba to żart? - zatkało go.

MasterChef X-news

Z programem pożegnał się Krzysiek. Poległ na robieniu gołębia faszerowanego według przepisu Morana. Mimo to zapowiedział, że otworzy restauracje, w której będzie można zjeść wszystkie potrawy, które nie wyszły mu w programie.

Vic