W "The Voice of Poland" wystąpił sobowtór Nataszy Urbańskiej? Mocny początek trzeciej edycji!

Właśnie ruszyła trzecia edycja "The Voice of Poland"!
Sobowtór Nataszy Urbańskiej w "VOP" W sobotę ruszyła trzecia edycja "The Voice of Poland"! W sobotę ruszyła trzecia edycja "The Voice of Poland". Natalia Krakowiak, naszym zdaniem łudząco podobna do Nataszy Urbańskiej, zaśpiewała "Listen" Beyonce. W sobotę ruszyła trzecia edycja "The Voice of Poland". Na mocne wejście mogła liczyć Natalia Krakowiak, która naszym zdaniem jest łudząco podobna do Nataszy Urbańskiej. Zresztą tak samo jak ona, też gra w Teatrze Buffo. Wokalistka zaśpiewała przebój Beyonce "Listen". Jurorzy byli oczarowani jej głosem. - Gdybym miała taki głos, to pewnie byłabym Edytą Górniak - spuentowała Marysia Sadowska. Z kolei u Górniak występ Krakowiak przywołał niemiłe wspomnienia: - Śpiewałam to kiedyś na karaoke, ten utwór jest bardzo trudny. Jakoś dałam radę, ale mam nadzieję, że na moje nieszczęście to moje wykonanie nie trafi na Youtube - żartowała Górniak. Krakowiak od najmłodszych lat jest zafascynowana Edytą Górniak. Już jako małą dziewczynka śpiewała z nią w programie "Od przedszkola do Opola". Górniak niestety nie poznała jej głosu, a dziewczyna nieco na to liczyła. Mimo wszystko uczestniczka wybrała właśnie Górniak na swoją mentorkę: - Występuję w "Metrze" w ubraniach Edyty - wyznała Krakowiak.

W sobotę ruszyła trzecia edycja "The Voice of Poland". Na mocne wejście mogła liczyć Natalia Krakowiak, która naszym zdaniem jest łudząco podobna do Nataszy Urbańskiej. Zresztą tak samo jak ona, też gra w Teatrze Buffo. Wokalistka zaśpiewała przebój Beyonce "Listen". Jurorzy byli oczarowani jej głosem.

Gdybym miała taki głos, to pewnie byłabym Edytą Górniak - spuentowała Marysia Sadowska.

Z kolei u Górniak występ Krakowiak przywołał niemiłe wspomnienia:

Śpiewałam to kiedyś na karaoke, ten utwór jest bardzo trudny. Jakoś dałam radę, ale mam nadzieję, że na moje nieszczęście to moje wykonanie nie trafi na Youtube - żartowała Górniak.

Krakowiak od najmłodszych lat jest zafascynowana Edytą Górniak. Już jako małą dziewczynka śpiewała z nią w programie "Od przedszkola do Opola". Górniak niestety nie poznała jej głosu, a dziewczyna nieco na to liczyła. Mimo wszystko uczestniczka wybrała właśnie Górniak na swoją mentorkę:

Występuję w "Metrze" w ubraniach Edyty - wyznała.

My jednak nie mogliśmy nie zauważyć jej ogromnego podobieństwa do Nataszy Urbańskiej. Podobna?

Natalia KrakowiakScreen z Youtube.com

Natasza Urbańskafot. KAPIF

W programie było też miejsce na buntowniczkę i wielbicielkę nieśmiertelnego rock'n'rolla. Nella Marczewski ma zaledwie 18 lat, a już sporą charyzmę. Ta dziewczyna musiała wpaść w oka Markowi Piekarczykowi. Wokalista miał jednak do niej nietypową prośbę:

Mam prośbę,  możesz się zestarzeć na ten tydzień? - zapytał.
Dla pana wszystko - odparła szczęśliwa.

Na scenę wkroczyła przebojowa 40-latka czyli Marie Napieralska. Zaśpiewała akustyczną wersję "Testosteron" Kayah tak, że aż nam przeszły ciarki, zresztą nie tylko nam.

Dalej mi wszystko stoi! - ocenił Tomson.

Sytuację starała się załagodzić Sadowska.

Włosy na rękach ma na myśli, spokojnie - mówiła.

To chyba na nic się zdało, bo zaciekawiony Baron podciągał koszulkę Tomsonowi. 40-letnia wokalistka czuje się młoda i właśnie dlatego wybrała drużynę Tomsona i Barona.

Potrzebuję w swojej muzyce trochę szaleństwa i świeżości i chcę Afromental! - ogłosiła.

Prawdziwą perełką był występ Arka Kłusowkiego. Chłopak śpiewał za kotarą, tak że nawet po wciśnięciu "grzybka" jurorzy nie wiedzieli, kto zacz. Arek śpiewał w taki sposób, że trudno było odgadnąć, czy ten głos należy do mężczyzny czy kobiety. Tomson był pod wrażeniem tego wokalu:

Wreszcie przyszedł ktoś, kto śpiewa rasowo. Od tej pory żadna kurtyna cię nie zasłoni - ocenił.

Kłusowki wybrał drużynę Marysi Sadowskiej, która od początku domyślała się, że ten nietypowy głos należy do mężczyzny.

Gwiazdą drugiego castingu odbywającego się na Pomorzu była gorąca Kubanka i wielbicielka salsy, 25-letnia Maria Rodriguez. Wokalistka przyjechała do Polski za miłością. Mieszka tu kilka lat, a już pokochała polskie specjały. Co jej się podoba w Polsce?

Jedzenie, pierogi, bigos i wódka - odparła ze śmiechem.

Mimo że jurorzy jej nie widzieli trudno było jej ukryć kubańskie korzenia, bo śpiewała po hiszpańsku. Wykonała standard jazzowy i to spodobało się Marii Sadowskiej, imiennicze wokalistki.

Jedna Maria to nieźle, ale dwie to prawdziwa moc! - oceniła

Rodriguez jej posłuchała i dołączyła do drużyna Sadowskiej.

Wisienką na torcie był występ drobnej i niepozornej blondynki, Kasi Stanek. Kiedy zaczęła śpiewać hit Kate Bush "Running up that hill" przeniosła nas w inny wymiar. Górniak była pod wrażeniem jej występu:

Fantastyczny masz wokal. Jest tam tyle elementów, które zatrzymały moją uwagę. Jest kilka fantastycznych detali, które mnie ujęły, jestem otwarta całym sercem - zachwala i z rozmachem nakreśliła rękoma rozmiar swojego otwarcia.

Stanek wybrała drużynę Sadowskiej. Kto najbardziej zapadł wam w pamięć?

Vic