"Burdel mamy. Zrobił nam się burdel"

Jak zmienić burdel w restaurację?

Rzeszowska "Karczma przy dworze" swoim menu przypomina raczej  "przydworcową budę". Nawet zatrudnione w niej kucharki nie mają o niej dobrego zdania. Podsłuchane przez mikrofon ekipy "Kuchennych rewolucji" kwitują:

Burdel mamy. Zrobił nam się burdel.

Do tego dochodzi brak zainteresowania ze strony współwłaścicieli Magdy i Krzysztofa, kłótnie pomiędzy nimi i toksyczny ojciec Magdy - twórca karczmy. Do akcji wkracza Magda Gessler i obiecuje zmienić "burdel" w dochodową restaurację. Najpierw próbuje potraw.

Ta kuchnia jest kompletnie do du..y! - kwituje.

Stawia pod ścianą kucharki i przepytuje je z panujących w kuchni zasad.

Werdykt: To jest świństwo, że podajecie klientom takie gówno.

Szansą na zmianę jest postawienie na czele restauracji 30-letniej Magdy.  Gessler widzi w imienniczce idealną szefową dla "Karczmy przy dworze". Obie wysyłają ojca na urlop i zabierają się do pracy. Z Krzysztofem umawiają się, że będzie konsultował wszelkie decyzje dotyczące karczmy, ale już wkrótce okazuje się, że je jest w stanie dotrzymać kroku obu paniom.

Węgierska kolacja na porewolucyjne otwarcie jest wielkim sukcesem, a 7 tygodni później nadal kwitnie. Po "burdelu" ani śladu.

Duża piątka z plusem - chwali Gessler. "Karczma przy dworze" jest restauracją węgierską i przez Rzeszów zbliża nas do Budapesztu.

Jak tylko prezes Kaczyński to usłyszy, na pewno wpadnie.

 

 

Zobacz także:

Magda Gessler: "Ja to pierd...lę"

Koniec przyjaźni Gessler i Korwin-Piotrowskiej

Otwarcie nowej restauracji Magdy Gessler