Makijażystka gwiazd odmieniła redaktorkę Plotka. Najlepsze kosmetyki i kilka trików. Efekt? SZO-KU-JĄCY

Gdy byłam mała, jedną z moich ulubionych zabaw było tzw. "upiększanie". Wszystkiego i wszystkich. Dobrze jeśli była to twarz Kopciuszka narysowana na kartce, a kosmetykami kredki świecowe lub w wersji glamour gel peny i klej brokatowy. Gorzej gdy Kopciuszkiem byłam ja, a kosmetykami były zdobyte z trudem naprawdę dobre kosmetyki mojej babci.

Zamiłowanie do malowania rozwijało się z czasem. "Wiedzę" czerpałam z czasopism dla młodzieży i książek. Przełomem był internet, a zwłaszcza widea, na których dziewczyny krok po kroku pokazywały, jak namalować idealną kreskę, czy jak zrobić makijaż a la Angelina Jolie. Ktokolwiek szukał jakiegoś filmu z wskazówkami dotyczącymi make-upu, musiał trafić na Magdę Pieczonkę. Ja też trafiłam. Najpierw jako subskrybentka, potem jako bohaterka jednego z odcinków.

Na jej filmach wszystko zawsze wygląda ładnie. Zaczynając od niej samej, na modelkach kończąc. Swoją drogą zastanawiałam się, idąc na nagranie, co ona takiego w sobie ma, że nawet Natalia Siwiec pozwoliła jej pokazać światu, jak wygląda bez make-upu.

Coś jednak ma, bo o ile Natalia Siwiec jest zrobiona nawet, gdy zrobiona nie jest i specjalnie nie musi się obawiać o swoje oblicze w wersji saute, o tyle dla mnie moje jest znacznie bardziej problematyczne. Trochę obawiałam się, że jak mnie zobaczy, schowa kosmetyki i pójdzie po gładź szpachlową, okazało się jednak, że stało inaczej.

Jeśli podliczyć czas, jaki ekipa Pieczonki poświęciła na patrzeniu się na mnie, to nawet chyba ja sama ich nie pobije. Nawet o niemiłosiernie grzejących lampach i deprymującym obiektywie wycelowanym niczym lufa karabinu można zapomnieć, gdy nagle tyle osób zajmuje się tobą i tylko tobą, i tylko tym, co zrobić, aby wyglądać lepiej. Do tego jeszcze najlepsze z najlepszych kosmetyków, pędzelków, gąbeczek itd. Przyjemne.

Przyznam, trochę to wszystko trwało (nie tylko sam makijaż, ale też praca Piotrka Postka - fryzjera, który zajął się moimi włosami). Gdy oni pracowali, ja miałam czas, aby pogodzić się z tym, że to będzie gdzieś pokazane, że będą to oglądali moi znajomi. Uświadomiłam sobie, że tak naprawdę jestem tylko tą twarzą narysowaną na kartce i chodzi o to, co wyczaruje na mnie Magda i jak to zrobi.

Odcinek ze mną jest otwarciem nowego cyklu, który zobaczycie na Plotek.pl i na kanale Magdy Pieczonki na Youtube'ie. Do swojego programu Magda będzie zapraszać nie tylko gwiazdy (jak robiła to do tej pory). Niebawem pojawi się u nas dermatolog, która opowie, jak przeciwdziałać trądzikowi i zmianom skórnym, a Magda pokaże, jak maskować niedoskonałości make-upem. Zobaczycie też, jak ta sama twarz może wyglądać w trzech różnych makijażach.

Zuzanna Iwińska