Siostrom Bohosiewicz uderzyła "sodówka"? Gwiazdorzyły na festiwalu w Los Angeles

Poprzewracało się w głowach...
Siostrom Bohosiewicz uderzyła "sodówka"? Gwiazdorzyły na 14. Festiwalu Filmów Polskich w Los Angeles. Czyżby siostrom Bohosiewicz "sodówka" uderzyła do głowy? Maja i Sonia zachowały się poniżej wszelkiej krytyki na 14. Festiwalu Filmów Polskich w Los Angeles. Czyżby siostrom Bohosiewicz "sodówka" uderzyła do głowy? Tak twierdzi nasze źródło, które miało do czynienia z aktorkami w trakcie 14. Festiwalu Filmów Polskich w Los Angeles (8-14 października). - Na festiwal została zaproszona Sonia Bohosiewicz. Powiedziała, że poleci, ale pod warunkiem, że będzie mogła wziąć osobę towarzyszącą - Maję. Organizatorzy musieli znaleźć sponsorów dla młodszej siostry. Oprócz tego zapłacono za ich przelot, nocleg. Dostały też w prezencie buty i kosmetyki od sponsorów. Obie podpisały dokument, w którym zobowiązały się do brania udziału w sesjach i imprezach związanych z festiwalem. Miała to być m.in: sesja na lotnisku, sesja w Malibu w butach sponsora i kulisy ich całego pobytu - mówi nasze źródło. Maja Bohosiewicz została kilka razy zapytana, w czym w ogóle gra, bo nikt jej nie kojarzył. To rozzłościło siostry i zaczęły się fochy. Sonia Bohosiewicz, w trakcie udzielania wywiadu, powiedziała, że musi wyjść do toalety - i już nie wróciła. Nie pojawiły się też na kolejnej imprezie w Malibu i nie wywiązały się z innych ustaleń. Co więcej, zablokowały publikację już zrobionych im zdjęć, m.in. tych na lotnisku. Do tego twierdziły, że tak naprawdę nie wiedziały, co podpisują, bo były zmęczone. Nieprzyjemnie było też na wielkiej gali Hollywood Eagle Award, na której Sonia Bohosiewicz odebrała statuetkę w imieniu Marcina Krzyształowicza, reżysera "Obławy". - Aktorka weszła na scenę, ale nie było przemowy. Powiedziała tylko "dziękuję", po czym odwróciła się do prowadzącego i rzuciła: "przetłumacz" - twierdzi nasze źródło. - Organizatorzy zamierzają pozwać Sonię i Maję Bohosiewicz. Będą się domagać odszkodowania, które ma być przekazane na cele charytatywne - mówi nasze źródło.

Czyżby siostrom Bohosiewicz "sodówka" uderzyła do głowy? Tak twierdzi nasze źródło, które miało do czynienia z aktorkami w trakcie 14. Festiwalu Filmów Polskich w Los Angeles (odbywał się w dniach 8-14 października).

Na festiwal została zaproszona Sonia Bohosiewicz. Powiedziała, że poleci, ale pod warunkiem, że będzie mogła wziąć osobę towarzyszącą - Maję. Organizatorzy musieli znaleźć sponsorów dla młodszej siostry. Oprócz tego zapłacono za ich przelot, nocleg. Dostały też w prezencie buty i kosmetyki od sponsorów. Obie podpisały dokument, w którym zobowiązały się do brania udziału w sesjach i imprezach związanych z festiwalem. Miała to być m.in: sesja na lotnisku, sesja w Malibu w butach sponsora i kulisy ich całego pobytu - mówi nasze źródło.

Wszystko szło podobno dobrze - do pierwszych imprez.

Maja Bohosiewicz została kilka razy zapytana, w czym w ogóle gra, bo nikt jej nie kojarzył. To rozzłościło siostry i zaczęły się fochy. Sonia Bohosiewicz, w trakcie udzielania wywiadu, powiedziała, że musi wyjść do toalety - i już nie wróciła. Nie pojawiły się też na kolejnej imprezie w Malibu i nie wywiązały się z innych ustaleń. Co więcej, zablokowały publikację już zrobionych im zdjęć, m.in. tych na lotnisku. Do tego twierdziły, że tak naprawdę nie wiedziały, co podpisują, bo były zmęczone.

Sonia Bohosiewicz, Maja Bohosiewicz WBF

Nieprzyjemnie było też na wielkiej gali Hollywood Eagle Award, na której Sonia Bohosiewicz odebrała statuetkę w imieniu Marcina Krzyształowicza, reżysera "Obławy".

Aktorka weszła na scenę, ale nie było przemowy. Powiedziała tylko "dziękuję", po czym odwróciła się do prowadzącego i rzuciła: "przetłumacz" - twierdzi nasze źródło.

W festiwalu brała też udział m.in. Alicja Bachleda-Curuś. Podobno nikt, oprócz sióstr Bohosiewicz, nie sprawiał żadnych kłopotów. Organizatorzy nie zamierzają tego tak zostawić.

Organizatorzy zamierzają pozwać Sonię i Maję Bohosiewicz. Będą się domagać odszkodowania, które ma być przekazane na cele charytatywne - mówi nasze źródło.

Spodziewaliście się tego po siostrach Bohosiewicz? Czy takie zachowania polskich gwiazd już Was w ogóle nie dziwią?

Abc