Premiera klipu Dody ODWOŁANA! Fokus WYCOFAŁ się ze współpracy!

Ale siara.
Premiera klipu Dody odwołana Fokus wycofał się ze współpracy z Dodą Zaplanowana na środę premiera najnowszego teledysku artystki i Fokusa do utworu "Fuck It" została odwołana. Fokus nie był zadowolony z ostatecznej wersji. Zaplanowana na środę premiera najnowszego teledysku artystki i Fokusa do utworu "Fuck It" została odwołana. Fokus nie był zadowolony z ostatecznej wersji zmontowanego teledysku - powiedział w rozmowie z Plotek.pl, rzecznik prasowy Dody, Paweł Kasa. - Jesteśmy bardzo zaskoczeni jego decyzją. Teledysk jest już gotowy, a Doda bardzo zadowolona z efektów. Niestety entuzjazmu artystki nie podziela żona Fokusa, która na oficjalnym forum rapera wyrażała swoją opinię o klipie. - Ona jest chyba nienormalna. Klip jest po prostu makabryczna parodią dobrego klipu. Dno pod każdym jednym względem, a my mamy prawo do autoryzacji bez względu na to czy to się królowej podoba, czy nie - napisała "Ana". Paweł Kasa, rzecznik prasowy Dody zapewnił nas, że aktualnie trwają rozmowy z prawnikami, by teledysk mógł ujrzeć światło dzienne. "Teledysk przed emisja daje się do akceptacji. Strona ma prawo go zaakceptować lub nie. Straszenie po braku akceptacji prawnikami jest śmieszne, ale możemy się tak bawić. I nie jest tak, że sceny są "za ostre", chodzi o to, że nie podoba mi się a). montaż, b ). kilka scen w których jestem oraz c). brak wyważenia postaci w klipie (czytaj Doda mnie więcej leje niż ja ją, a lejemy się ostro). Czekam na ruch i próbę pertraktacji ze strony menedżera. Albo idziemy się wygłupiać do sądu. Mam pieprzone prawo nie zaakceptować klipu przed emisja. I tez mam prawników" - skomentował Fokus na Facebooku.

Fani Dody są w szoku! Zaplanowana na dzisiaj premiera najnowszego teledysku artystki i Fokusa do utworu "Fuck It", została odwołana. O ile współpraca piosenkarki z raperem do tej pory szła gładko, to dosłownie dzień przed premierą Fokus zdecydował wycofać się z projektu. Przyczyna? Nie podoba mu się klip.

Fokus nie był zadowolony z ostatecznej wersji zmontowanego teledysku - powiedział w rozmowie z Plotek.pl, rzecznik prasowy Dody, Paweł Kasa. - Jesteśmy bardzo zaskoczeni jego decyzją.

Teledysk jest już gotowy, a Doda bardzo zadowolona z efektów. Niestety entuzjazmu artystki nie podziela żona Fokusa, która na oficjalnym forum rapera wyrażała swoją opinię o klipie.

Ona jest chyba nienormalna. Klip jest po prostu makabryczna parodią dobrego klipu. Dno pod każdym jednym względem, a my mamy prawo do autoryzacji bez względu na to czy to się królowej podoba czy nie - napisała "Ana".

Zdaniem żony rapera nie respektowano uwag Fokusa:

Montaż zepsuł cały scenariusz, zignorowali wszystkie nasze uwagi, zrobili tak, żeby "Dodzina" była najfajniejsza nie licząc się zupełnie z wizerunkiem Fokusa. Na takie rzeczy sobie nie pozwolimy. Niech się nauczy współpracować z ludźmi, albo w ogóle się tego nie podejmuje - dodaje.

Znane są także inne, szczegółowe wytyczne rapera:

Sceny kaskaderskie - miało być ich wmontowanych znacznie więcej, ale co z tego, że zostały nakręcone? Są przez kilka sekund. Sceny pt "cudowna królowa" były kręcone kilka godzin, a oglądamy je 2 minuty co zwyczajnie rujnuje fabułę. Nawet nie tyle rujnuje, bo po prostu w takich momentach fabuły nie ma. Ciężko też było zakładać, że tak doświadczona ekipa filmowa absolutnie nie zna się na kręceniu klipów - zarzuca "Ana".

Paweł Kasa, rzecznik prasowy Dody zapewnił nas, że aktualnie trwają rozmowy z prawnikami, by teledysk mógł ujrzeć światło dzienne.

Co sam zainteresowany, czyli Fokus napisał na swoim Facebooku?

Teledysk przed emisja daje się do akceptacji. Strona MA prawo go zaakceptować lub nie. Straszenie po braku akceptacji prawnikami jest śmieszne, ale możemy się tak bawić. I nie jest tak, że sceny są "za ostre", chodzi o to, że nie podoba mi się a). montaż, b ). kilka scen w których jestem oraz c). brak wyważenia postaci w klipie (czytaj Doda mnie więcej leje niż ja ją, a lejemy się ostro). Czekam na ruch i próbę pertraktacji ze strony menadżera. Albo idziemy się wygłupiać do sądu. Mam pieprzone prawo nie zaakceptować klipu przed emisja. I tez mam prawników - skomentował.

Zdaniem managementu, początkowe propozycje Fokusa, dotyczące rozwiązania spornych kwestii, były nierealne. Stąd interwencja prawników, którzy sprawdzali jak uratować klip. Jednak, jak informuje Paweł Kasa, tego samego dnia Fokus doszedł do porozumienia z menedżerem Dody, że nie warto marnować pracy tylu osób i dalej będzą próbować osiągnąć kompromis.

Dla przypomnienia zobaczcie, jak wyglądał trailer teledysku do "Fuck It".

A może żona Fokusa jest po prostu zazdrosna o jego sceny łóżkowe z Dodą? Tak czy siak, niezła siara. Taki klip kosztuje kilkaset tysięcy złotych. Kto zapłaci?

RK