Bajm WYMYŚLIŁ sobie wypadek?! Są sprzeczne informacje!

Ktoś tu kręci.
Bajm wymyślił sobie wypadek Pojawiają się sprzeczne informacje Menedżer Bajmu Andrzej Pietras twierdził w poniedziałek, że zespół Bajm miał wypadek samochodowy. "W tym pojeździe było tylko dwóch techników" - mówi policja W poniedziałek zespół Bajm miał wypadek w Mleczkowie koło Radomia. Podobno w bus wiozący sześciu członków zespołu, w tym Beatę Kozidrak, wjechał samochód, który miał wymusić pierwszeństwo. Tak przynajmniej twierdził menedżer zespołu i mąż Beaty Kozidrak, Andrzej Pietras. W wywiadzie dla gazeta.pl mówił: "W pewnym momencie nasz bus zachwiał się w wyniku uderzenia. W efekcie samochód przewrócił się na bok. Kierowca, który ewidentnie zawinił, jak gdyby nigdy nic uciekł. Na szczęście nic się nikomu nie stało, jesteśmy tylko lekko poobijani". Tej wersji nie potwierdza jednak policja. Justyna Leszczyńska z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Radomiu mówi w rozmowie z Plotek.pl: "16 stycznia między 13 a 14 bus przewożący sprzęt muzyczny wpadł poślizg i się wywrócił. Kierowca nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze i został ukarany mandatem - mówi Leszczyńska w rozmowie z Plotek.pl. - W tym pojeździe nie było członków zespołu Bajm, a jedynie dwie osoby z ekipy technicznej". Co na to Andrzej Pietrasa? Zapytany o to, który bus miał wypadek, odparł mrukliwie: "Co to za różnica? Nie chce mi się na ten temat dłużej rozmawiać - uciął Pietras w rozmowie z Plotek.pl. I dodał wyraźnie zdenerwowany. - To już setny telefon w tej sprawie. Dziękuję, do widzenia". A no niestety jest mała różnica, bo ktoś pomieszał fakty. Zespołowi Bajm, tak jak każdej kapeli, zależy na rozgłosie. Ale nie mieliśmy pojęcia, że na takim.

Wczoraj pisaliśmy o tym, że zespół Bajm miał wypadek w Mleczkowie koło Radomia. Podobno w bus wiozący sześciu członków zespołu, w tym Beatę Kozidrak, wjechał samochód, który miał wymusić pierwszeństwo. Tak przynajmniej twierdził menedżer zespołu i mąż Beaty Kozidrak, Andrzej Pietras. W wywiadzie dla gazeta.pl mówił:

W pewnym momencie nasz bus zachwiał się w wyniku uderzenia. W efekcie samochód przewrócił się na bok. Kierowca, który ewidentnie zawinił jak gdyby nigdy nic, uciekł. Na szczęście nic się nikomu nie stało, jesteśmy tylko lekko poobijani.

Tej wersji nie potwierdza jednak policja. Justyna Leszczyńska z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Radomiu mówi w rozmowie z Plotek.pl:

16 stycznia między 13 a 14 bus przewożący sprzęt muzyczny wpadł poślizg i się wywrócił. Kierowca nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze i został ukarany mandatem - mówi Leszczyńska w rozmowie z Plotek.pl. - W tym pojeździe nie było członków zespołu Bajm, a jedynie dwie osoby z ekipy technicznej.
Skąd więc sprzeczne informacje? - zapytaliśmy Leszczyńską.
Na pewno nie wyszły one z policji - odparła.

Co na to Andrzej Pietras? Zapytany o to, który bus miał wypadek, odparł mrukliwie.

Co to za różnica? Nie chce mi się na ten temat dłużej rozmawiać - uciął Pietras w rozmowie z Plotek.pl. I dodał wyraźnie zdenerwowany. - To już setny telefon w tej sprawie. Dziękuję, do widzenia.

A no niestety jest mała różnica, bo ktoś chyba pomieszał fakty. Zespołowi Bajm, tak jak każdej kapeli, zależy na rozgłosie. Ale czy na takim?

Małami

Zobacz także:

One się odmładzają

Rooney Mara. Kim jest "dziewczyna z tatuażem"

Gwiazdy w sukniach ślubnych