No to wszystko brzmi jak bajka... mam nadzieję, że im się uda. Jakoś jestem pod wrażeniem, że jak dotąd udało jej się poskromić Colina, że zechciał przyjechać do Polski, spędzić tu tyle czasu w takich warunkach (korki, zimno, szaro, dziury w drogach, hotele o dużo niższym standardzie). Najwidoczniej bardzo zależy mu na Alicji ( bo przecież jedno dziecko już ma i nie zajmuje się nim praktycznie, na święta przynajmniej napewno go nie odwiedził). ...
»
w Curuś poleciała do Farrella tanimi liniami