Baron i Antoni Pawlicki kupili farmę. Będą sprzedawać ekologiczne warzywa. Ceny? Można złapać się za głowę

Aleksander Milwiw-Baron i Antoni Pawlicki postanowili zainwestować w nowy biznes i kupili farmę. Jednak nie każdy będzie mógł pozwolić sobie na ekologiczne przysmaki. Powód? Dosyć wygórowane ceny.

Coraz więcej polskich gwiazd stawia na swoje własne biznesy. Podobnie zrobili Baron i Antoni Pawlicki, którzy postanowili wspólnie połączyć siły i kupić... ekologiczną farmę. Na około 50 hektarach ziemi na Mazurach będą uprawiać warzywa, zboża, zioła, owoce i rośliny miododajne. Jednak to, co robi na nas największe wrażenie, to ceny.

Baron i Antoni Pawlicki kupili ekologiczną farmę

Aleksander Milwiw-Baron i Antoni Pawlicki postanowili wyjść poza sferę show-biznesu i zająć się czymś zupełnie innym. W projekt zaangażowała się również Maria Konarowska, która wystąpiła w programie "Azja Express". Członek zespołu "Afromental" w rozmowie z Fleszem zdradził, skąd pomysł na niecodzienny biznes.

Jesteśmy fanami zdrowego stylu życia. Dbamy o to, co jemy i stawiamy na ekologiczne produkty. To ekologiczna farma przyszłości, na której uprawiamy i tworzymy żywność bio. Pierwsze produkty można już zamawiać.

Rzeczywiście, cześć produktów jest już w sprzedaży. Na stronie "Ostoi Natury" jest już podany pierwszy cennik. Okazuje się, że za pęczek cebuli trzeba zapłacić dziewięć złotych, a za rzodkiewkę siedem złotych. Za zestaw, w którego skład wchodzi m.in. pięć kilogramów ziemniaków, koperek, jarmuż, brokuł czy cebula musimy zapłacić około stu złotych. Sporo?

Nowym projektem pochwalił się Antoni Pawlicki na swoim Instagramie. Napisał, że wszystko dzieje się bardzo szybko i chaotycznie.

Już jest! Pierwsza dostawa z Ostoi Natury! Z naszego pola! Na razie trochę na wariata, skrzynki jeszcze nie te, dostawy po nocy, ale przede wszystkim: full eko!

Julia Wieniawa wspiera swojego chłopaka

Partnerka Barona, Julia Wieniawa jest bardzo zapracowaną osobą. Rozwija się aktorsko, nagrywa single oraz aktywnie prowadzi profil na Instagramie. Jej pomoc na pewno pomogłaby w promocji nowego projektu. W rozmowie z "Fleszem" Baron zdradził, że Wieniawa bardzo go wspiera, jednak sama nie jest częścią projektu.

Julia nie jest osobiście zaangażowana w projekt, ale bardzo aktywnie nas wspiera.

Przyjaźń Pawlickiego i Królikowskiego

Jeszcze jakiś czas temu, Antoni Pawlicki i były już chłopak Julii Wieniawy, Antek Królikowski spędzali ze sobą bardzo dużo czasu. Spotykali się nawet na podwójnych randkach, co dokumentowali w mediach społecznościowych. Czy ich przyjaźń zakończyła się po zerwaniu Wieniawy i Królikowskiego? W końcu Pawlicki stworzył biznes z jej nowym partnerem, Baronem.

Baron i Antoni postawili na niecodzienny pomysł. Inne polskie gwiazdy, również prowadzą własne biznesy:

KB

Więcej o:
Komentarze (40)
Baron i Antoni Pawlicki kupili farmę. Będą sprzedawać ekologiczne warzywa. Ceny? Można złapać się za głowę
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Monika

    Oceniono 15 razy 11

    Dla Barona i Pawlickiego będą bio A dla innych niekoniecznie w końcu produkt trzeba sprzedać. Mój znajomy rolnik ma pole na którym uprawia" zdrowe" ziemniaki i co roku dostaje z jednego kawałka ziemi ziemniaki bez chemii które on też je z rodziną A reszta pola to ziemniaki z chemią ktore sprzedaje obcym ludziom na targowisku.haha dosłownie tak jest .

  • Gość: re

    Oceniono 12 razy 6

    50 hekatów ot tak sobie kupili, przeciez nie kazdy moze , tylko rolnik i ksiądz moze sobie tak kupić, to do jakieś grupy oni należą/??

  • Gość: gosc

    Oceniono 11 razy 5

    po co sie oszukiwac,chodzi o krus nie o jakies tam ekologiczne warzywka,kto pracuje na tych polach,bo rozumiem,pielenie dziabka nie opryski,wiec baron???podlewanie,zbior,kto sie tym zajmuje?

  • Gość: olka

    Oceniono 8 razy 4

    NIE WIERZE W ZADNE EKOLOGICZNE WARZYWA!!!!!!!!!!!!! Powod?
    Bardzo prosze, Mam posiadlosc na wsi z dala od ulic od fabryk, w samym prawie lesie, i co?
    Zeby mi cos uroslo trzeba pryskac, a to czysta chemia, ja robie gnojowke z pokrzyw ale i to malo pomaga. Ogorki zaraza, usychaja, pomidory no w miare ale wczesnie oprysk, owoce oprysk, marchew , pietruszka, buraki zezarte od mysiorow i kretow. I O JAKIEJ EKOLOGII MOWA???? To tylko wciskanie ludziom kitu dla wlasnych korzysci finansowych.

  • Gość: Ssa

    Oceniono 4 razy 4

    Warzywa przykrywką...

  • Gość: muszkidober

    Oceniono 3 razy 3

    Ekologiczne i bio to byly warzywa w okresie przedwojennym Kto ma kawalek ziemi ten wie o czym pisze

  • Gość: Ewa

    Oceniono 5 razy 3

    no,chyba chłopakom w głowie sie powywracało/ Trzeba bylo dodac,że to dla osób majetnych ,a nie dla takich szaraków jak my.. Juz im wszystkim w głowie się wywraca. Szpan,szpan szpan a w zyciu cham////

  • Gość: amp

    Oceniono 5 razy 3

    Eko to bedzie jesli komisja wyda zgode. Nie wystarczy stwierdzic, ze od dzisiaj produkuje eko bo trzeba frajerow skroic. Sa procedury. Kiedy juz sie ta farma obsra pewnie wezma sie za uprawe trawy (tej trawy)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX