"Rolnik szuka żony". Marek zdradził swoją tajemnicę. To dlatego do tej pory nie ułożył sobie życia. "Przeoczyłem moment"

Rolnik szuka żony. Marek szczerze przyznał, dlaczego do tej pory się nie ożenił, a miłości szuka w programie. Mówi o tym z nieskrywanym żalem.

Marek długo zastanawiał się, czy w ogóle wysłać swoje zgłoszenie i szukać miłości w programie "Rolnik szuka żony". Decyzję podjął po rozmowie z rodzeństwem, które namówiło go do wzięcia udziału. O jego walczą trzy kobiety: Aneta, Aleksandra oraz Joanna. Mężczyzna ma spore problemy z rozmową z nimi i uważa, że to któraś z nich go wybierze, a nie on ją.

'Rolnik szuka żony 5''Rolnik szuka żony 5' Screen TVP 1

Rolnik szuka żony. Marek przegapił szansę na miłość

Marek z wykształcenia jest technikiem obróbki skrawaniem. W przeszłości wyjeżdżał do pracy za granicę, jednak czuł się tam samotnie i wrócił do bliskich. Aktualnie mieszka z mamą i z nią prowadzi gospodarstwo rolne. To właśnie częste wyjazdy sprawiły, że nie znalazł miłości:

Najlepszy czas na to, żeby pomyśleć o sobie i założyć rodzinę, spędziłem w pracy. Przeoczyłem moment - przyznaje ze smutkiem.

Przez ten czas kobiety w jego wieku zakładały rodziny, więc nie było dla niego idealnej kandydatki na żonę.

Potem większość kobiet w moim wieku miała już swoich partnerów. Często słyszałem, że spóźniłem się do żeniaczki - dodał.

Marek z programu 'Rolnik szuka żony 5'Marek z programu 'Rolnik szuka żony 5' Mat. prasowe

Wiele wskazuje na to, że Marek może znaleźć w programie miłość. Widzowie uważają, że uda mu się stworzyć rodzinę z Anetą, która najbardziej do niego pasuje. Mamy tylko nadzieję, że jego nieśmiałość nie zniszczy dobrze rokującej znajomości. Myślicie, że jednak się przełamie?

AW

16 państw, 16 pytań. Odpowiesz poprawnie na wszystkie?
1/16Chorwacja należy do Unii Europejskiej.
Zobacz także
Komentarze (12)
Rolnik szuka żony. Marek wyznał, dlaczego do tej pory nie ułożył sobie życia. Wyznał ze smutkiem: Przeoczyłem moment
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: gosc

    Oceniono 31 razy 29

    A może raczej dlatego, ze ma zwyczaj na randce opowiadac o myszach, jednocześnie uspokajając kobiete, ze to nie ona smierdzi :). Ta pani powinna dostać medal, ze po takim teście nie uciekla od niego z krzykiem

  • Gość: Viki

    Oceniono 10 razy 10

    Marek jesli odseperujesz się od swojej toksycznej matki ulozysz sobie zycie,jesli tego nie zrobisz ,zniszczy ci życie.Pozdrawiam serdecznie i namiawiam do przeczytania artykułu" toksyczne matki."Ale ona cię krytykuje i jesteś jej popychadłem.Chora miłosc.Ty ją naprawdę kochasz a ona udaje,przejrzyj na oczy,poniza cię i ma gdzieś to ze ci jest przykro.

  • Gość: Ewa

    Oceniono 10 razy 8

    Stary kalafior ma swoje nawyki i nic i nikt go nie zmieni zwykly narcyz dziewczyny uciekajcie

  • Gość: Mm

    Oceniono 7 razy 5

    Juz wole dziwaka Marka ale przynajmniej szczerego, niz lowelasów ktorzy zwodzą naiwne kobiety a później dają kopa.

  • Gość: fegus

    Oceniono 12 razy 4

    on jest niereformowalny

  • Gość: wadd

    Oceniono 3 razy 3

    ten facet nie ma żadnej ogłady

  • Gość: Melka

    Oceniono 4 razy 2

    Z Marką będą ludzie, potrzebuje tylko mądrej a przede wszystkim cierpliwie kobiety, która metodą małych kroków powoli na niego wpłynie. Jest bardzo nieśmiały i nie umie postępować z kobietami, ale wydaje się dobrym i poczciwy chlopiną. Aneta ma szansę stworzyć z nim związek i pokazać mu na czym polega miłość i życie we dwoje. Kibicuję im:) :) :)

  • Gość: Xxx

    Oceniono 1 raz 1

    Jestem zawiedziona i zła wyborem Mirka. Najbardziej odpowiednia była Aneta.Świetna kobieta.Żal,że jej nie wybrał! Taka delikatna,skromna i biło od niej takie ciepło jak się o nim wypowiadała, a on jej zrobił takie coś.wstyd! Będzie jeszcze grubo żałował takiego wyboru

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX