Jennifer Lawrence z nowym ukochanym na meczu. Całusom nie było końca! Tak szczęśliwej nie widzieliśmy jej dawno

Jennifer Lawrence od kilku miesięcy ma nowego partnera. Bardzo długo trzymała ich związek w tajemnicy, jednak teraz zostali sfotografowani na meczu.

W czerwcu pojawiły się informacje, że Jennifer Lawrence ma nowego chłopaka. Aktorka unikała mówienia o ich związku, nie pokazywali się także razem. Aż do teraz. Zakochani zostali sfotografowani podczas meczu drużyn New York Rangers i Buffalo Sabers. Aktorka wydawała się być bardziej zainteresowana swoim ukochanym niż rozgrywką.

Jennifer Lawrence ma nowego partnera

Partner gwiazdy "Igrzysk śmierci" nazywa się Cooke Maroney. Ma 33 lata i jest dyrektorem galerii sztuki w Nowym Jorku. Poznała ich przyjaciółka aktorki, Laura Simpson. Okazało się, że idealnie do siebie pasują.

Jak widać na ich ostatnich zdjęciach, łączy ich spora namiętność. Aktorka nie mogła się oderwać od ukochanego. Przytulali się, całowali i ciągle trzymali za ręce. Często także wybuchali śmiechem. Widać, że dobrze czują się w swoim towarzystwie.

Jennifer Lawrence z ukochanym na meczu. Zobacz zdjęcia >>>>

Tym samym zdecydowali się jednak nie trzymać swojego związku z dala od mediów. Czyżby Jennifer wreszcie trafiła na prawdziwą miłość i wiąże z nim przyszłość?

AW

Więcej o:
Komentarze (9)
Jennifer Lawrence z nowym ukochanym na meczu. Całusom nie było końca! Tak szczęśliwej nie widzieliśmy jej dawno
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: gb

    Oceniono 12 razy 12

    facet wyglada na kochajacego mlodziencow, do jej zalotów podchodzi z mocną rezerwą...

  • Gość: Gosc

    Oceniono 3 razy 3

    Po minie faceta mozna stwierdzic ze jeszcze pare razy ja zrobi i trzeba zmieniac, bo dziewczyna swiruje

  • Gość: Citizen

    Oceniono 1 raz 1

    Amerykanki bardziej zabiegają o facetów,którzy są rozchwytywani Trudno ułożyć sobie życie,bo u nich jest wszystko”ulotne”To one zdobywają

  • Gość: Gość

    0

    Za Lawrence ciągnie się nieciekawa informacja o ustawieniu jej kariery przez niedawnego boga-producenta Wilsteina...To jest tak intensywne,że nie umiem już patrzeć na J.L. zwyczajnie...

  • Gość: Moniek

    0

    Pamiętacie jak w 2014 r. Lindsay Lohan otwarcie powiedziała, że Jennifer Lawrence dostaje role za seks?? Nikt jej wtedy nie wierzył. Wszyscy twierdzili że żałośnie próbuje się wybić na czyimś znanym nazwisku. A zobaczcie jak mocno Weistein wpłynął na karierę Jennifer, ile ról mu zawdzięcza, jak ona wiecznie w niego wpatrzona i wtulona. Ciągle mu słodziła komplementami i wychwalała pod niebiosa. Nie wierzę że ten zboczeniec akurtat JEJ przepuścił. Młoda, zgrabna, atrakcyjna, chcąca wielkiej kariery.. Wypłynęła nie wiadomo skąd i nagle dostawała takie wielkie role. Nagle Oskar, masa innych ważnych nagród i nominacji. Nagle ogromna popularność i miliony na koncie.. Ewidentnie "wujek" Harvey pomógł... Ale jedno jej trzeba przyznać. Jest lojalna i go nie oskarżała o molestowanie. Był układ z korzyścią dla obu stron. A te fotki, które wyciekły wyglądały jak "profesjonalne" portfolio dla panów producentów i innych wpływowych "wujków" w Hollywood

  • Gość: Piniat

    0

    Ciekawe, że całując go patrzy czy robią jej zdjęcia.

  • Gość: wetrytu

    Oceniono 2 razy 0

    Brzydka ona, brzydki on...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX