Sara Boruc krytykuje WAGs za zdjęcia okładkowe. "Sesje i wywiady na bogato kreują fałszywe wyobrażenie. Trochę mnie to śmieszy"

Sara Boruc skrytykowała inne WAGs. W wywiadzie wyznała, że śmieszą ją ich sesje zdjęciowe z mężami. Uważa, że mają się nijak do rzeczywistości.

Sara Boruc udzieliła ostatnio wywiadu Piotrowi Grabarczykowi. W rozmowie z blogerem zaskakująco skrytykowała WAGs, które wraz z mężami biorą udział  sesjach zdjęciowych do kolorowych magazynów. Twierdzi, że ona nigdy nie przyjęłaby takiej oferty. 

Sara Boruc krytykuje WAGs

Dlaczego nigdy nie pojawiła się we wspólnej sesji z Arturem Borucem? Bo uważa, że pozowanie na okładkach sprowadza się do tego, żeby od par wyciągać kwestie związane z ich... życiem seksualnym. 

Jest dużo dziewczyn, które jeszcze szukają swojej drogi, nie wiedzą za bardzo, co chciałyby robić. Rozumiem to, bo też tam byłam te 10 czy 12 lat temu, ale nie pchałam się do wywiadów, sesji zdjęciowych i okładek. Uważałam, że nie jestem na tyle interesująca, nawet jeśli pojawiały się takie propozycje. Zresztą, do tej pory nie zrobiliśmy z Arturem żadnej wspólnej sesji i wywiadu do kolorowych pism. Uważam to za słabe i nie chcę opowiadać o naszym życiu, miłości i o tym, co robimy w łóżku, bo nie ukrywajmy, do tego to się sprowadza - mówiła.

Ale to nie jedyna rzecz, która przeszkadza żonie piłkarza w tego typu wywiadach i sesjach. Boruc podkreśla, że sportowcy i ich partnerki pozują w idealnych domach, które mają niewiele wspólnego z realnym życiem.

Do tego te infantylne sesje zdjęciowe w nie swoich domach, z kryształowymi żyrandolami, marmurami. My tak nie żyjemy. Takie sesje kreują jakieś fałszywe wyobrażenie i ludziom się potem wydaje, że mieszkamy w pałacach. Dlatego, gdy widzę te wszystkie rozdmuchane sesje i wywiady na bogato, to trochę mnie to śmieszy- kontynuowała. 

Sara Boruc, Marina, Dominika Grosicka i siostry Sary BorucSara Boruc, Marina, Dominika Grosicka i siostry Sary Boruc Screen / Instagram / Marina

Sara Boruc opowiada o swoich początkach

Z jej dalszej rozmowy wynika, że Sara ma świadomość, że też może być postrzegana, jako osoba, która chwali się dobrami luksusowymi, w dodatku opłaconymi pieniędzmi męża. Jednak wyjaśnia, że wcale tak nie jest.

Z perspektywy czasu wiem, że to mogło być tak odebrane i to był trochę obciach tak dawać ludziom po oczach tymi wszystkimi markami. Teraz już to rozumiem, ale wtedy to było dla mnie naturalne. (...) zaliczyłam falstart, pewnie też chodziło o to, że te wszystkie rzeczy były kupione za pieniądze męża, w dodatku wyciągano historię z jego rozwodem - tłumaczyła.

Jak dodała, nie chce też być identyfikowana z innymi żonami piłkarzy. Przyznała, że co prawda zna je, ale bardzo słabo, a ich spotkania były organizowane "na siłę".

Widywałyśmy się dwa, trzy razy do roku, ale ja nawet nie znam tych wszystkich dziewczyn. Zawsze przyjeżdżałam na te zgrupowania zobaczyć się z mężem, a nie na spotkania towarzyskie. Potem zaczęto organizować coś na kształt zgrupowań dla żon i partnerek, żeby nas trochę na siłę zintegrować - mówiła w wywiadzie.

Ciekawe, co na to wszystko jej przyjaciółka, Marina Łuczenko-Szczęsna? Ona przecież z mężem, Wojciechem Szczęsnym mają na swoim koncie sesje, które śmieszą Sarę Boruc.

Marina i Wojciech SzczęsnyMarina i Wojciech Szczęsny Instagram/magazyngala

Tak mieszkają Marina Łuczenko-Szczęsna i Wojciech SzczęsnyTak mieszkają Marina Łuczenko-Szczęsna i Wojciech Szczęsny Instagram/marina_official

MT

Więcej o:
Komentarze (17)
Sara Boruc ostro o innych WAGs. Poszło o sesje okładkowe. "Mnie to śmieszy"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Altair

    Oceniono 18 razy 14

    Wszystkie te panie, gdyby nie zlapaly odpowiedniego pana to do wrzucanych do internetu zdjec dodawaly by cennik i numer kontaktowy

  • Gość: Cerrie

    Oceniono 8 razy 8

    Onde tak naprawdę wszystkie są siebie warte. Panie które są tylko znane z tego, że są żonami znanych mężów. A to jest właśnie żenująco słabe, iż próbiją przekonywać, iż jedna jest bardziej święta od drugiej.

  • Gość: Wielkopolska

    Oceniono 12 razy 8

    Boruc Sara na temu sexu nie musi udzielć wywiadów bo do dziś w Poznaniu nie tylko słowo mówione jest pamiętane ale i czyny w nocnych klubach.

  • nazwa.niepoprawna

    Oceniono 7 razy 5

    O, to ta, o której cały Poznań huczy i która ma dziecko z gangsterem?

  • Gość: Cześć

    Oceniono 5 razy 5

    Gdy by nie Boruc dale była by prostytut ką tylko teraz pewnie w Dubaju.

  • Gość: bb

    Oceniono 6 razy 2

    Bogaty biednego nigdy nie zrozumie-stare przysłowie. A sporo kobiet (mimo że sama kobietą jestem) na pewny etapie życia staje się po prostu "wygodna". Ta wygoda polega na tym że szukając faceta patrzą przede wszystkim na jego zawód. Mam sporo znajomych które określają siebie "niezależnymi", które co chwile wtrącają że nie wyobrażają sobie życia sponsorowanego przez partnera...dziwne jakoś że do pracy jedzą jego autem a za wakacje (nie, nie te zwykłe nad polskim morzem) nie płacą nic ("bo przecież moja pensja jest o wiele niższa od jego, więc kotek zapłacił). Ot, rzeczywistość.

  • Gość: GOSC

    Oceniono 1 raz 1

    NO SARA NIE PAMIETA WOL JAK CIELECIEM BYL

  • Gość: Zulu gula

    Oceniono 1 raz 1

    Sara to wies tanczy I spiewa

  • Gość: Beatle

    Oceniono 9 razy 1

    Ale przynajmniej poszła po rozum do głowy.Marina to straszna snobka,tylko ciuchy jej w głowie,gdyby mogła nosiłaby te metki i ceny na wierzchu.Doji Szczęsnego ile się da - żenada i buractwo

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX